Tragiczna noc sylwestrowa w Niemczech. Ofiary śmiertelne, tysiące interwencji i ataki na służby

Chaotyczny początek nowego roku w wielu niemieckich miastach

Bilans nocy sylwestrowej w Niemczech jest wstrząsający. W całym kraju doszło do licznych aktów przemocy, zamieszek oraz ataków na służby ratunkowe i policję. W Bielefeld odnotowano dwie ofiary śmiertelne w wyniku eksplozji fajerwerków, a w wielu dużych miastach sytuacja wymknęła się spod kontroli. Funkcjonariusze i ratownicy pracowali na granicy możliwości, a miejscami – jak relacjonują świadkowie – panowały niemal wojenne warunki.

Berlin: 2340 interwencji i eskalacja przemocy

Najtrudniejsza sytuacja panowała w Berlinie. Tylko w stolicy Niemiec odnotowano 2340 interwencji, co oznacza niemal 200 zgłoszeń na godzinę. Wszczęto około 800 postępowań przygotowawczych.

Skala ataków z użyciem fajerwerków była tak duża, że berlińska straż pożarna przez pewien czas nie była w stanie gasić pożarów. Dopiero użycie armatek wodnych oraz zatrzymania sprawców pozwoliły opanować sytuację. W dzielnicy Moabit na ulicach demolowało mienie około 500 osób, powodując poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Hamburg: więcej interwencji niż rok wcześniej

W Hamburgu policja odnotowała 1398 interwencji, co oznacza wzrost o niemal 30 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Dziesięciu policjantów zostało rannych, głównie na skutek uderzeń petardami. Jeden funkcjonariusz odniósł obrażenia po upadku.

Na miejscu działało ponad 1000 funkcjonariuszy, a policja sięgnęła po specjalne jednostki do zatrzymań oraz drony, które miały pomóc w identyfikacji agresywnych uczestników zamieszek.

Leipzig: armatki wodne i ciężko ranny strażak

Równie dramatycznie było w Leipzig. Do akcji skierowano pięć kompanii policyjnych z armatkami wodnymi. Doszło do ataków pirotechnicznych na tłumy ludzi oraz do strzelania z broni hukowej. Uszkodzono kilka pojazdów.

W dzielnicy Connewitz około 40 zamaskowanych osób zaatakowało policję i straż pożarną kamieniami oraz fajerwerkami. Podczas gaszenia płonącej barykady około godziny 0:40 rakieta trafiła strażaka w głowę, wślizgując się pod hełm. Poszkodowany doznał poważnego urazu akustycznego oraz obrażeń twarzy.

Rzecznik miasta Leipzig, Matthias Hasberg, podkreślił, że służby były celowo ostrzeliwane. W dzielnicy Grünau ratownicy musieli się czasowo wycofać. Ostatecznie zatrzymano 23 osoby, a śledztwa wszczęto m.in. w związku z zakłóceniem porządku publicznego.

Hannover: strzały z broni i podpalenia

W stolicy Dolnej Saksonii odnotowano 113 interwencji, przeprowadzono 185 kontroli tożsamości, 28 osób zatrzymano, a 66 otrzymało nakazy opuszczenia miejsca zdarzenia. Jeden z mężczyzn strzelał w powietrze z broni maszynowej. Czterech policjantów zostało rannych. Podpalono kontenery na śmieci, a stację benzynową uszkodził samodzielnie skonstruowany ładunek pirotechniczny. Łącznie wszczęto 22 postępowania karne.

Düsseldorf: ciężko ranny mężczyzna, śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa

W Düsseldorfie policja około godziny 4.20 znalazła mężczyznę w stanie zagrażającym życiu. O udział w zdarzeniu podejrzany jest 17-letni obywatel Turcji, który w chwili zatrzymania trzymał w ręku nóż. Sprawą zajmuje się wydział zabójstw, który prowadzi postępowanie w sprawie usiłowania zabójstwa.
W trakcie nocy zatrzymano trzy osoby, 17 osób osadzono w areszcie prewencyjnym, a 125 osobom wydano zakaz przebywania w danym miejscu.

Frankfurt nad Menem: „niemal wojenne warunki”

We Frankfurcie nad Menem w działaniach uczestniczyło ponad 700 policjantów, użyto armatek wodnych, a nawet pojazdów inżynieryjnych. Przeprowadzono około 700 kontroli, wydano 200 nakazów opuszczenia miejsca, a 73 osoby zatrzymano. Jedenastu policjantów zostało rannych, a karetki pogotowia znalazły się pod ostrzałem.

Ratownik Niemieckiego Czerwonego Krzyża został kopnięty w plecy, a następnie uderzony głową o ambulans. Dyrektor ASB Thomas Müller-Witte stwierdził wprost: „Doświadczyliśmy niemal wojennych warunków”.

Kolejne miasta: Köln, Dresden, München

W Köln również odnotowano zwiększoną liczbę interwencji i ataki na funkcjonariuszy. Jeden policjant został lekko ranny, wydano 86 zakazów przebywania, a 29 osób zatrzymano.

W Dresden około 50 zamaskowanych sprawców zaatakowało tramwaj kamieniami, zbudowało barykadę z kontenerów i kanapy, po czym ją podpaliło.

W München do akcji skierowano 400 policjantów, a 12 osób zostało zatrzymanych.

Ostre reakcje ministrów spraw wewnętrznych

Minister spraw wewnętrznych Saksonii Armin Schuster zapowiedział konsekwentne ściganie brutalnych ataków na służby i podziękował funkcjonariuszom oraz ratownikom za pełnioną służbę. Podobne stanowisko wyrazili ministrowie Hesji i Nadrenii Północnej-Westfalii, podkreślając, że skala agresji wobec policji i ratowników jest szokująca.

Prezes Niemieckiego Czerwonego Krzyża Hermann Gröhe nazwał rosnącą przemoc wobec służb ratunkowych alarmującym sygnałem postępującej brutalizacji części społeczeństwa.

źródło: bild.de

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

214,605FaniLubię
75,700ObserwującyObserwuj
347ObserwującyObserwuj
Praca Niemcy - top oferty:

3 KOMENTARZE

Obserwuj
Powiadom o

3 komentarzy
najstarszy
najnowszy najpopularniejszy