Zakażony lekarz trafił do izolacji w Berlinie
W klinice Charité trwa walka o życie amerykańskiego lekarza misyjnego zakażonego wirusem Ebola. 39-letni dr Peter Stafford od środy przebywa w specjalnym oddziale izolacyjnym szpitala Virchow-Klinikum należącego do berlińskiej Charité. Pacjent został przetransportowany do Niemiec po zakażeniu jedną z rzadkich odmian wirusa Ebola podczas pobytu we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga.
„Jestem ostrożnym optymistą”
Po raz pierwszy od momentu zakażenia lekarz publicznie odniósł się do swojego stanu zdrowia. W rozmowie ze swoją organizacją misyjną „Serge” Stafford przyznał, że przed ewakuacją obawiał się o życie. – „Zanim zostałem ewakuowany, byłem głęboko przekonany, że mogę tego nie przeżyć. Teraz jestem jednak ostrożnym optymistą” – przekazał lekarz.
Ciężki przebieg choroby
Według informacji przekazanych przez organizację medyczną stan Stafforda początkowo był bardzo poważny. W chwili transportu do Niemiec lekarz nie był już w stanie samodzielnie chodzić i cierpiał na wysoką gorączkę oraz silne nudności. Regionalny dyrektor organizacji „Serge” ds. Afryki Wschodniej i Centralnej, dr Scott Myhre, poinformował jednak, że stan pacjenta obecnie się nie pogarsza.
Pojawiły się pierwsze oznaki poprawy
Według przekazanych informacji lekarz zaczął przyjmować niewielkie ilości jedzenia, a wyniki badań laboratoryjnych wykazują lekką poprawę. Specjaliści podkreślają jednak, że choroba nadal przebiega zgodnie z typowym dla Eboli schematem. Po początkowej fazie objawów niespecyficznych – takich jak gorączka, bóle mięśni i wyczerpanie – pojawiły się wymioty, biegunka oraz wysypka. Lekarz miał otrzymać również dwie dożylne terapie, które mają pomóc organizmowi w walce z wirusem. Jak wynika z informacji przekazanych przez organizację, leczenie może przynosić pierwsze efekty.
Rodzina także została przewieziona do Berlina
Do Niemiec przetransportowano również żonę lekarza, Rebekah Stafford, oraz ich czworo dzieci w wieku od roku do sześciu lat. Rodzina została ewakuowana przez Ugandę i trafiła do Berlina w czwartek wieczorem. Choć uznano ich za osoby mające kontakt z zakażonym, wszyscy pozostają bez objawów choroby i uzyskali dotychczas negatywne wyniki testów. Także oni przebywają obecnie w odizolowanej części Charité i znajdują się pod stałym nadzorem medycznym.
Niebezpieczna odmiana wirusa Ebola
Według ustaleń lekarz miał zakazić się odmianą Ebola Bundibugyo. Jest to rzadszy wariant wirusa, dla którego obecnie nie istnieją specyficzne szczepionki ani standardowe metody leczenia. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa na poziomie krajowym i regionalnym jako wysokie, jednak nie przewiduje obecnie zagrożenia globalnego.
Ponad 130 ofiar w Afryce
W ostatnich tygodniach w Demokratycznej Republice Konga oraz Ugandzie ponad 130 osób miało umrzeć w związku z zakażeniem tą odmianą Eboli. Setki kolejnych osób zostały zakażone. Eksperci podkreślają, że wirus przez długi czas mógł rozprzestrzeniać się niezauważony, co znacznie utrudniło kontrolę ogniska choroby.
źródło: bild.de

