MSZ finansowało organizację mimo znanych powiązań
Federalna Izba Obrachunkowa (Bundesrechnungshof) ostro skrytykowała niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych (Auswärtiges Amt) za wieloletnie wspieranie organizacji „Islamic Relief Deutschland” (IRD), mimo że już wcześniej pojawiały się informacje o jej możliwych powiązaniach z Bractwem Muzułmańskim.
Jak wynika z opublikowanych obecnie raportów kontrolnych, MSZ finansowało IRD od 2013 roku kwotami liczonymi w milionach euro. Tymczasem już w 2009 roku w raporcie krajowego Urzędu Ochrony Konstytucji Badenii-Wirtembergii wskazywano na związki organizacji z islamistycznym Bractwem Muzułmańskim. Mimo tych informacji resort spraw zagranicznych kontynuował finansowanie aż do 2019 roku.
„Niezrozumiała decyzja” i brak podstaw do finansowania
Z ujawnionych dokumentów wynika, że Federalna Izba Obrachunkowa wyraziła poważne wątpliwości co do decyzji MSZ. W pierwszym raporcie kontrolnym wskazano, że resort „nie jest w stanie wyjaśnić, na jakiej podstawie uznał, że Islamic Relief jako humanitarna organizacja pozarządowa cieszy się dobrą reputacją”. Kontrolerzy podkreślili również, że organy państwowe są zobowiązane do rezygnacji ze wsparcia w przypadku pojawienia się przesłanek dotyczących niezgodności z konstytucją lub zagrożeń dla porządku demokratycznego. Jak zaznaczono w raporcie, MSZ „zignorowało obowiązkowe konsekwencje” wynikające z takich informacji. Według Izby Obrachunkowej „nie jest zrozumiałe”, dlaczego resort zlekceważył wiążące zalecenia z 2009 roku dotyczące unikania współpracy z IRD.
Finansowanie w ciemno
W drugim raporcie krytyka była jeszcze ostrzejsza. Federalna Izba Obrachunkowa zarzuciła MSZ, że finansowało organizację „w ciemno”, bez uprzedniego upewnienia się co do prawidłowości i efektywności wcześniejszych dotacji. Kontrolerzy podkreślili, że resort nie zweryfikował odpowiednio, czy środki publiczne były wydawane zgodnie z zasadami gospodarności.
Szczególnie ostro odniesiono się do argumentacji MSZ, które tłumaczyło brak odpowiedniej dokumentacji tym, że „wszystko było robione, tylko nie zostało zapisane”. Według Izby takie wyjaśnienia są „coraz mniej wiarygodne, im częściej są powtarzane”.
Ujawnienie dokumentów po wieloletniej batalii sądowej
Raporty Federalnej Izby Obrachunkowej miały pierwotnie pozostać niejawne. Zostały jednak ujawnione po pięcioletniej batalii sądowej z udziałem publicystki krytycznej wobec islamizmu Seyran Ateş oraz Instytutu Prawa Światopoglądowego. Dokumenty trafiły do mediów, w tym „Welt am Sonntag” oraz programu ARD „Report Mainz”, w częściowo zanonimizowanej formie.
Szerszy kontekst: kontrowersje wokół organizacji muzułmańskich w Niemczech
Sprawa IRD wpisuje się w szerszą debatę w Niemczech dotyczącą finansowania organizacji muzułmańskich oraz ich potencjalnych powiązań ideologicznych. W ostatnim czasie krytyka dotyczyła również wydarzeń organizowanych przez turecko-islamską organizację DITIB. Podczas jednego z wydarzeń w Hamburgu część zaproszonych prelegentów została odwołana po tym, jak zarzucono im głoszenie treści antysemickich oraz pochwałę Hamasu. Mimo kontrowersji, miasto udostępniło przestrzeń publiczną na organizację wydarzenia.
Podsumowanie
Ujawnione raporty Federalnej Izby Obrachunkowej pokazują poważne zastrzeżenia wobec sposobu, w jaki niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zarządzało finansowaniem organizacji „Islamic Relief Deutschland”. Krytyka dotyczy zarówno braku odpowiedniej weryfikacji partnera, jak i kontynuowania współpracy mimo wcześniejszych ostrzeżeń służb ochrony konstytucji.
Sprawa ponownie otwiera debatę w Niemczech na temat kontroli nad finansowaniem organizacji pozarządowych oraz standardów bezpieczeństwa w polityce publicznej.
źródło: n-tv.de

