Osoby przekraczające granicę z Polską mogą otrzymać na swoje telefony komórkowe automatyczny komunikat ostrzegawczy. Jak informują niemieckie media, rozwiązanie ma związek z działaniami podjętymi po niedawnym incydencie rakietowym w województwie lubelskim oraz z rozszerzeniem działań informacyjnych dotyczących bezpieczeństwa.
Niemiecki dziennikarz otrzymał alert po wjeździe do Polski
O sprawie poinformował Andreas Schwarze – mieszkaniec Brandenburgii, który zawodowo współpracuje z mediami po obu stronach granicy. Jak relacjonuje, podczas przekraczania granicy polsko-niemieckiej 31 lipca na jego telefonie automatycznie pojawił się komunikat systemu RCB Alert. Według jego relacji podobne powiadomienia otrzymywali również inni użytkownicy telefonów komórkowych, którzy wjeżdżali do Polski.
Rząd przygotował poradnik na sytuacje kryzysowe
Jak ustalił Schwarze, dzień po incydencie rakietowym w województwie lubelskim Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozpoczęło dystrybucję poradnika dotyczącego postępowania w sytuacjach zagrożenia. Publikacja zawiera najważniejsze informacje dotyczące przygotowania się na różnego rodzaju sytuacje kryzysowe. W poradniku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji apeluje do obywateli:
„Bądź przygotowany.”
Instrukcje na wypadek wojny, ataku terrorystycznego i klęsk żywiołowych Jak podaje stacja TVN24, poradnik zawiera wskazówki dotyczące postępowania w przypadku:
- ataków terrorystycznych,
- zagrożeń hybrydowych,
- działań wojennych,
- klęsk żywiołowych,
- innych sytuacji kryzysowych.
Dokument wyjaśnia również, jak przygotować się do ewentualnej ewakuacji. Zawiera m.in. zalecenia dotyczące skompletowania plecaka ewakuacyjnego oraz objaśnia znaczenie sygnałów alarmowych i komunikatów przekazywanych przez służby ratunkowe.
Syreny nadal mają odgrywać kluczową rolę
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński w rozmowie z TVN24 podkreślił, że w szybko zmieniających się sytuacjach zagrożenia syreny alarmowe pozostają najskuteczniejszym sposobem ostrzegania ludności. Wyjaśnił również, że po zakończeniu sygnału alarmowego do odpowiednich służb ma trafiać raport dotyczący przebiegu alarmu. Jak zaznaczył minister, Polska od około trzech lat rozwija i modernizuje krajowy system ostrzegania ludności.
„To pokazuje, że sytuacja jest traktowana poważnie”
Andreas Schwarze przyznał, że otrzymany komunikat zrobił na nim duże wrażenie. Jak podkreślił, uważa działania polskich władz za środek zapobiegawczy, a nie próbę wywoływania paniki.
– Widać, że sytuacja jest traktowana bardzo poważnie. Oczywiście to działania prewencyjne. Taki komunikat może otrzymać każdy. Niektórzy uznają to za niepotrzebne straszenie, ale wystarczy przypomnieć sobie, jak łatwo rakieta może zboczyć z kursu – powiedział.
Dodał również, że ma nadzieję, iż podobne rozwiązania będą rozwijane także po niemieckiej stronie granicy.
źródło: nordkurier.de


