Chciał zrobić dzieciom niespodziankę. Skończyło się wyrokiem za wtargnięcie na teren przedszkola
Hamburg – Sprawa wzbudziła spore zainteresowanie, a teraz wyrok stał się prawomocny. Trzy lata po tym, jak pewien ogrodnik potajemnie ustawił choinkę przed jednym z hamburskich przedszkoli, sąd ostatecznie podtrzymał jego skazanie za naruszenie miru domowego. Wyższy Sąd Krajowy oddalił apelację 55-letniego mężczyzny od wyroku Sądu Krajowego w Hamburgu. Informację tę przekazała rzeczniczka sądu Niemieckiej Agencji Prasowej (dpa). W marcu ubiegłego roku sąd drugiej instancji skazał ogrodnika na karę 80 stawek dziennych po 30 euro, czyli łącznie 2400 euro. Kara została warunkowo zawieszona. Dodatkowo mężczyzna musi zapłacić 2400 euro na rzecz placówki zajmującej się dziećmi. Był to jeden z warunków okresu próby.
W środku nocy ustawił na terenie przedszkola choinkę i zostawił pod nią prezenty
Do zdarzenia doszło w grudniu 2023 roku. Geschäftsführer firmy zajmującej się roślinami ogrodowymi wszedł nocą na ogrodzony teren przedszkola w hamburskiej dzielnicy Lokstedt. Mężczyzna potajemnie ustawił tam dużą choinkę, a pod drzewkiem zostawił również prezenty. Problem polegał na tym, że kierownictwo placówki wcześniej świadomie zdecydowało, że w tym roku choinka nie zostanie ustawiona. Ogrodnik po wszystkim nagłośnił swój czyn i tłumaczył, że chciał zrobić dzieciom miły gest. Dyrekcja przedszkola miała jednak zupełnie inne zdanie. Złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, a sprawa wywołała również falę krytyki i komentarzy w mediach społecznościowych.
Przedszkole powoływało się na wolność religijną
Decyzja o rezygnacji z choinki nie była przypadkowa. Kierownictwo placówki wcześniej poinformowało rodziców, że zespół wspólnie z dziećmi zdecydował o rezygnacji z bożonarodzeniowego drzewka, powołując się przy tym na zasadę wolności religijnej. Jak tłumaczono, chodziło o to, aby żadne dziecko i jego wyznanie nie czuło się wykluczone. Nie oznaczało to jednak całkowitej rezygnacji z bożonarodzeniowej atmosfery. Jak podkreślał zarząd przedszkola, w placówce nadal pojawiały się świąteczne dekoracje, między innymi kalendarze adwentowe, wieńce oraz figurki skrzatów. W ciągu pierwszych dziesięciu lat funkcjonowania placówki personel i dzieci zaledwie trzy razy zdecydowali się na ustawienie choinki.
Sąd: problemem nie była choinka, lecz wejście na ogrodzony teren
Sąd Krajowy w Hamburgu wyraźnie zaznaczył, że wyrok nie dotyczył tego, czy w przedszkolu wolno ustawiać choinkę. Przedmiotem postępowania był zarzut naruszenia miru domowego. Według sądu ogrodnik bezprawnie wszedł na ogrodzony teren prywatny, mimo że nie miał do tego zgody. Właśnie dlatego został skazany. Co istotne, gdyby mężczyzna ustawił choinkę przed ogrodzeniem przedszkola, nie doszłoby do wszczęcia postępowania karnego.
Wcześniej proponowano zakończenie sprawy za 500 euro
Sprawa mogła zakończyć się znacznie wcześniej. Prokuratura proponowała w sierpniu 2024 roku umorzenie postępowania w zamian za zapłatę 500 euro. Ogrodnik nie zgodził się jednak na takie rozwiązanie. W rezultacie sprawa trafiła przed sąd, a postępowanie zakończyło się prawomocnym wyrokiem. Ostatecznie mężczyzna został skazany na 80 stawek dziennych po 30 euro, z warunkowym zawieszeniem kary, a dodatkowo zobowiązano go do przekazania 2400 euro na rzecz placówki zajmującej się dziećmi. Sprawa pokazuje, że w tym przypadku nie sam pomysł ustawienia choinki doprowadził do problemów prawnych. Kluczowe znaczenie miało wejście bez zgody na ogrodzony, prywatny teren przedszkola.
źródło: fr.de




