Więcej

    „Przed AfD nie było takich rzeczy”. Po zamachu w Berlinie polityk Lewicy chce zakazu AfD

    Po islamistycznym zamachu podczas berlińskiego Christopher Street Day (CSD), w którym zginęła jedna osoba, a kilkadziesiąt zostało rannych, w Niemczech rozgorzała ostra debata polityczna. Część przedstawicieli Lewicy oraz komentatorów powiązała wydarzenie z działalnością partii AfD lub rosyjskimi wpływami, mimo że śledczy nie przedstawili dotąd dowodów potwierdzających takie tezy.

    Polityczka Lewicy ponownie zaapelowała o delegalizację AfD

    Didem Aydurmus, polityczka niemieckiej Lewicy i była członkini zarządu federalnego partii, odniosła się do zamachu we wpisie opublikowanym na platformie Threads.

    Napisała, że atak jest kolejnym argumentem przemawiającym za delegalizacją Alternatywy dla Niemiec (AfD). We wpisie stwierdziła również, że przed pojawieniem się AfD nie dochodziło do podobnych wydarzeń oraz zasugerowała istnienie powiązań między zamachami a rosyjskimi wpływami mającymi przynieść korzyści ugrupowaniom skrajnej prawicy.

    Twierdzenia te mają charakter opinii politycznej i nie zostały poparte dowodami przedstawionymi przez organy ścigania.

    Podobne sugestie pojawiły się w mediach społecznościowych

    Kontrowersyjne komentarze opublikował również znany streamer związany z Lewicą, występujący pod pseudonimem DerDara (Dara Marc Sasmaz).

    W opublikowanym nagraniu określił sprawcę jako „islamskiego prawicowego ekstremistę”, a następnie zasugerował, że termin zamachu – przypadający kilka miesięcy przed wyborami – może nie być przypadkowy.

    Streamer spekulował również o możliwych powiązaniach z Rosją, powołując się na informacje dotyczące wykorzystywania przez rosyjskie służby tzw. agentów jednorazowego użytku do przeprowadzania aktów sabotażu. Nie przedstawił jednak dowodów wskazujących, że miałoby to związek z zamachem w Berlinie.

    Były poseł zwrócił uwagę na obywatelstwo sprawcy

    Odmienne stanowisko zaprezentował były deputowany do Bundestagu z ramienia Lewicy, Niema Movassat.

    We wpisie na Instagramie podkreślił, że podejrzany był obywatelem Niemiec, urodził się i wychował w tym kraju oraz – według dotychczasowych ustaleń – tam uległ radykalizacji.

    Movassat skrytykował pojawiające się po zamachu wezwania do zamykania granic, argumentując, że nie zapobiegną one podobnym przestępstwom w sytuacji, gdy sprawca od lat mieszkał w Niemczech. Zamiast tego opowiedział się za rozwijaniem programów edukacyjnych, działań zapobiegających radykalizacji oraz programów pomocy osobom opuszczającym środowiska ekstremistyczne.

    Śledztwo w sprawie zamachu trwa

    Według dotychczasowych ustaleń niemieckich służb sprawcą ataku był Abdul Ballout, obywatel Niemiec libańskiego pochodzenia. W sobotni wieczór wjechał wynajętym samochodem dostawczym w tłum uczestników Christopher Street Day w Berlinie.

    W wyniku zamachu zginęła jedna kobieta, a liczne osoby zostały ranne. Policja poinformowała później, że wszyscy pozostali poszkodowani znajdują się już poza stanem bezpośredniego zagrożenia życia.

    W niedzielę wieczorem funkcjonariusze jednostki specjalnej SEK odnaleźli Ballouta na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau. Według policji podczas próby zatrzymania mężczyzna ruszył na funkcjonariuszy z ostrym narzędziem, w związku z czym został śmiertelnie postrzelony.

    Śledztwo prowadzone przez niemieckie organy ścigania ma wyjaśnić motyw ataku oraz ustalić, czy sprawca działał sam, czy korzystał z pomocy innych osób. Dotychczas służby nie przedstawiły informacji potwierdzających teorie o udziale AfD, Rosji lub innych podmiotów w organizacji zamachu.

    źródło: n-tv.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    214,605FaniLubię
    75,700ObserwującyObserwuj
    347ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    4 KOMENTARZE

    Obserwuj
    Powiadom o

    4 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    4
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x