Po zamachu w Berlinie muzułmanie zorganizowali demonstrację. Apelowali o pokój

Muzułmańska wspólnota z dzielnicy Pankow chce wejść w dialog z mieszkańcami Berlina. Podczas akcji członkowie gminy spotykają się jednak nie tylko z pozytywnymi reakcjami. Tydzień po zamachu terrorystycznym na berliński CSD (Christopher Street Day) wydarzenie wciąż pozostaje jednym z głównych tematów rozmów w stolicy Niemiec. Było to widoczne między innymi w sobotę podczas zgromadzenia zorganizowanego przez społeczność meczetu Khadija w dzielnicy Pankow.

Przy ulicy Hermann-Hesse-Straße około 20 członków wspólnoty próbowało pod hasłem „Muzułmanie dla pokoju” nawiązać rozmowę z przechodniami. Uczestnicy przynieśli ze sobą plakaty z hasłami, takimi jak: „Jestem muzułmaninem i opowiadam się za szacunkiem oraz tolerancją”.

„Wybraliśmy to miejsce celowo”. Muzułmanie chcą przełamywać uprzedzenia

Muzułmańska wspólnota świadomie wybrała lokalizację swojej akcji.

– „Wybraliśmy ten punkt celowo, ponieważ ludzie tutaj mają mniejszy kontakt z muzułmanami, a przez to tendencja do odrzucenia może być większa” – powiedział Sheraz Rana, 30-letni imam wspólnoty z Pankow.

Nie wszyscy mieszkańcy Berlina zareagowali pozytywnie na inicjatywę. Podczas wydarzenia jeden z kierowców przejeżdżających obok grupy miał pokazać jej środkowy palec.

– „Takie reakcje nie są dla nas niczym nowym. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni” – stwierdził Rana.

Imam opowiedział również o wcześniejszym fizycznym ataku podczas jednej z podobnych akcji. Jak zaznaczył, krytycy często nie są zainteresowani rozmową.

– „To właśnie z tymi ludźmi chcemy prowadzić dialog” – podkreślił.

Większość przechodniów pozytywnie reagowała na akcję

Mimo pojedynczych negatywnych reakcji wielu mieszkańców Berlina miało pozytywnie odebrać inicjatywę. Niektórzy przechodnie wyrażali poparcie, pokazując gest kciuka w górę. Jedna z kobiet ułożyła dłonie w kształt serca i krzyknęła do uczestników: „Tak trzymajcie!” Para zatrzymała się, aby zrobić zdjęcia plakatom. Według relacji niemieckich mediów podczas wydarzenia pojawiły się również wzruszające momenty. Tina Nowak miała zatrzymać samochód, aby osobiście podejść do uczestników i ich uściskać.

– „To tak bardzo mnie poruszyło” – powiedziała kobieta ze łzami w oczach.

Po zamachu na CSD trwa debata o islamie i terroryzmie

Podczas wydarzenia dochodziło również do rozmów dotyczących zamachu na berliński CSD oraz jego konsekwencji społecznych. Jeden z seniorów, który przedstawił się jako były członek gminy żydowskiej w Dreźnie, rozmawiał z uczestnikami akcji.

– „Bardzo zależy mi na tym, abyśmy wzajemnie się rozumieli” – powiedział.

Inny mężczyzna zwrócił uwagę, że obawy części społeczeństwa wynikają z działalności ekstremistów.

– „Istnieją terroryści islamscy i ludzie się tego boją. Dlatego dobrze, że tutaj stoicie i pokazujecie, że są także inni muzułmanie” – powiedział.

Krytyka politycznego wykorzystywania zamachu

W rozmowie z uczestnikami akcji głos zabrał także Cameron Wilson, który pozytywnie ocenił inicjatywę, ale zwrócił uwagę na szerszy problem.

– „Uważam tę akcję za dobrą. Ale szkoda, że w ogóle jest potrzebna. Przecież powinno być jasne, że istnieje różnica między muzułmanami a terrorystami” – powiedział.

Jego zdaniem zamach został wykorzystany politycznie, co – jak stwierdził – może prowadzić do wzrostu negatywnych emocji wobec muzułmanów.

Imam: „Nie można przypisywać tej zbrodni całemu islamowi”

Do debaty odniósł się również Sharjil Khalid, 31-letni imam wspólnoty z Pankow.

– „Zginął człowiek. O tym przede wszystkim powinniśmy rozmawiać” – powiedział.

Jak zaznaczył, fakt, że sprawca zamachu miał wykorzystywać nauki islamu do własnych celów, jest dla niego bolesny.

– „Dlatego tym ważniejsze jest teraz rozmawianie z ludźmi, aby ten czyn nie został przypisany islamowi jako całości” – podkreślił.

„Muzułmanie dla pokoju” wrócili po przerwie

Kampania „Muzułmanie dla pokoju” prowadzona jest przez wspólnotę już od kilku lat. W miesiącach letnich została jednak zawieszona, ponieważ wielu członków wyjechało na urlopy. Po zamachu na berliński CSD członkowie wspólnoty uznali jednak, że muszą ponownie wyjść do ludzi.

– „Po tym ataku było jasne, że musimy teraz pokazać swoją obecność” – powiedział Sharjil Khalid.

źródło: morgenpost.de

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

214,605FaniLubię
75,700ObserwującyObserwuj
347ObserwującyObserwuj
Praca Niemcy - top oferty:

2 KOMENTARZE

Obserwuj
Powiadom o

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy najpopularniejszy