Niemcy mogłyby przekazać władzom w Kijowie dane ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym mieszkających na ich terytorium. Z takim pomysłem wystąpił minister spraw zagranicznych Johann Wadephul z CDU. Informacje miałyby pozwolić ukraińskim urzędom bezpośrednio skontaktować się z tymi osobami.
„Wiemy dokładnie, kto tu mieszka”
Wadephul przedstawił propozycję w podcaście „Ronzheimer.”. „Wiemy dokładnie, kto tu mieszka. Kto pobiera świadczenia socjalne, kto jest zameldowany i kto ma prawo pobytu” – powiedział minister.
Jego zdaniem Niemcy mogłyby wykorzystać posiadane informacje, aby pomóc Ukrainie zidentyfikować mężczyzn w wieku poborowym i umożliwić władzom w Kijowie skontaktowanie się z nimi w sprawie możliwego powołania do wojska.
Powrót na Ukrainę miałby odbywać się bez przymusu
Minister poparł wcześniejszy apel szefa CSU Markusa Södera, według którego ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym powinni wrócić do swojego kraju. Jednocześnie zastrzegł, że powrót miałby odbywać się „bez przymusu”.
Na tym etapie jest to propozycja Wadephula, a nie decyzja niemieckiego rządu. Nie przedstawiono zasad ewentualnego przekazywania danych ani podstawy prawnej takiego działania.
W Niemczech mieszka ponad 355 tysięcy ukraińskich mężczyzn
Według danych Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców, przytoczonych przez „Frankfurter Rundschau”, pod koniec maja 2026 roku w Niemczech przebywało 355 745 mężczyzn w wieku od 18 do 63 lat, którzy przyjechali w związku z wojną. Rok wcześniej było ich około 297 660.
Ta liczba obejmuje szeroką grupę wiekową i nie oznacza, że każda z tych osób podlega mobilizacji. O tym decydują ukraińskie przepisy oraz indywidualna sytuacja danej osoby.
Źródła: Reuters, Frankfurter Rundschau, n-tv



