Kontrowersyjny wyrok może mieć poważne skutki dla politycznej neutralności instytucji państwowych
W Niemczech narasta dyskusja wokół granic politycznej neutralności państwa. Sąd administracyjny w Lüneburg uznał, że miasto Buchholz in der Nordheide mogło oficjalnie wesprzeć ulotkę skierowaną przeciwko partii AfD. Wyrok wywołał duże kontrowersje, ponieważ dotychczas przyjmowano, że instytucje publiczne powinny zachowywać ścisłą neutralność wobec partii politycznych. Sprawa dotyczy wydarzeń z początku 2024 roku i demonstracji organizowanej pod hasłem „Bronić demokracji – wspólnie przeciwko prawicowemu ekstremizmowi”.
Miasto wsparło ulotkę przeciwko AfD
Sąd administracyjny w Lüneburg oddalił skargę lokalnych struktur partii Alternative für Deutschland z regionu Harburg-Land przeciwko miastu Buchholz in der Nordheide. Spór dotyczył ulotki promującej demonstrację zorganizowaną po publikacjach portalu Correctiv dotyczących spotkania w Poczdamie. Na materiałach promocyjnych znalazło się oficjalne logo miasta, a sama AfD została wymieniona bezpośrednio w treści ulotki. Według sądu działanie miasta było zgodne z prawem.
Kontrowersyjne treści na ulotce
W ulotce napisano między innymi, że: „Od lat AfD radykalizuje się publicznie, a jej wyniki sondażowe rosną”. Przywołano także wypowiedź byłego szefa niemieckiego kontrwywiadu Thomasa Haldenwanga, który apelował do „milczącej większości” o obronę demokracji. Dodatkowo w materiale znalazło się stwierdzenie, że podczas spotkania w Poczdamie omawiano „niezgodne z konstytucją plany przymusowej deportacji niemieckich obywateli po przejęciu władzy”. Jak przypomniano w artykule, część uczestników tamtego spotkania skutecznie podważyła później podobne oskarżenia na drodze sądowej.
AfD mówi o złamaniu zasady neutralności państwa
AfD argumentowała, że wsparcie ulotki przez miasto narusza konstytucyjną zasadę równości szans partii politycznych oraz obowiązek neutralności państwa. Sąd częściowo przyznał rację tej argumentacji, stwierdzając, że działania miasta rzeczywiście „dotykały równości szans AfD”. Jednocześnie uznano jednak, że było to uzasadnione. Według sądu kluczowe znaczenie miało to, że głównym celem ulotki była obrona „wolno-demokratycznego porządku konstytucyjnego”, natomiast odniesienia do AfD miały mieć charakter drugorzędny.
Sąd: miasta mają prawo bronić demokracji
W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że samorządy mają obowiązek opowiadać się za demokratycznymi wartościami. Zdaniem sądu w tym kontekście dopuszczalne jest również odnoszenie się do „aktualnych tendencji w AfD”, jeśli można je oprzeć na raportach służb ochrony konstytucji oraz wcześniejszych wyrokach sądowych. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Możliwy przełom w niemieckiej polityce
Dotychczas w Niemczech obowiązywała zasada, zgodnie z którą instytucje państwowe i samorządowe nie powinny angażować się w walkę partyjną. W artykule przypomniano wcześniejsze orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego dotyczące byłej kanclerz Angeli Merkel. Trybunał uznał wówczas, że opublikowanie na stronie internetowej rządu krytycznych wobec AfD wypowiedzi Merkel było niezgodne z prawem i naruszało prawa tej partii. Zdaniem komentatorów obecny wyrok z Lüneburg może otworzyć drogę do bardziej otwartego angażowania się miast i gmin przeciwko AfD.
Spór, który może mieć dalszy ciąg
Ponieważ wyrok nie jest prawomocny, sprawa może jeszcze trafić do wyższej instancji. Już teraz jednak decyzja sądu wywołała debatę o granicach neutralności państwa, roli samorządów w sporach politycznych oraz o tym, czy instytucje publiczne mogą oficjalnie wspierać działania wymierzone przeciwko konkretnym partiom politycznym.
źródło: n-tv.de

