Więcej

    Niemcy: Pracodawca śledził pracownicę na L4. Teraz musi zapłacić jej 5000 euro!

    Pracodawca wynajął detektywa, który śledził kobietę podczas zwolnienia lekarskiego

    Sprawa pracownicy ze Hiszpanii odbiła się szerokim echem również w Niemczech, ponieważ dotyczy kwestii, które od lat budzą kontrowersje także w niemieckim prawie pracy – granic kontroli pracowników przebywających na zwolnieniu lekarskim oraz dopuszczalności obserwacji prowadzonej przez prywatnych detektywów. Hiszpański sąd pracy w A Coruña uznał, że zwolnienie kobiety było bezprawne i dyskryminujące. Nakazał pracodawcy przywrócenie jej do pracy, wypłatę zaległego wynagrodzenia oraz przyznał poszkodowanej 5 000 euro zadośćuczynienia.

    Udar i ponad dwa lata niezdolności do pracy

    Kobieta rozpoczęła pracę w przedsiębiorstwie w lipcu 2019 roku. W maju 2023 roku doznała udaru mózgu spowodowanego zakrzepicą, w wyniku czego została uznana za niezdolną do pracy. Jej zwolnienie lekarskie trwało ponad dwa lata – aż do lipca 2025 roku, kiedy lekarze ponownie uznali ją za zdolną do wykonywania obowiązków zawodowych. Miesiąc wcześniej hiszpański zakład ubezpieczeń społecznych odmówił jej przyznania renty z tytułu niezdolności do pracy. Uznano, że nie stwierdzono trwałych następstw neurologicznych uniemożliwiających zatrudnienie, mimo że kobieta nadal skarżyła się między innymi na bezsenność oraz problemy z układem nerwowym.

    Detektyw śledził ją podczas codziennych czynności

    W czasie zwolnienia lekarskiego pracodawca zdecydował się wynająć prywatnego detektywa. W czerwcu 2025 roku kobieta była obserwowana i filmowana w miejscach publicznych. Detektyw zarejestrował między innymi, jak robi zakupy, spaceruje oraz odprowadza swoje dziecko na przystanek autobusowy. Firma uznała, że wykonywanie tych codziennych czynności świadczy o symulowaniu choroby. 6 czerwca 2025 roku pracownica została zwolniona dyscyplinarnie. Pracodawca zarzucił jej nadużywanie zwolnienia lekarskiego, naruszenie obowiązków wynikających z umowy o pracę oraz oszustwo.

    Sąd: obserwacja była legalna, ale zwolnienie już nie

    Kobieta odwołała się od decyzji pracodawcy do sądu. Sąd pracy w A Coruña wydał orzeczenie, które rozstrzygnęło sprawę w dwóch aspektach. Po pierwsze uznał, że obserwacja prowadzona przez prywatnego detektywa w miejscach publicznych była zgodna z prawem i proporcjonalna do celu. Nagrania mogły więc zostać wykorzystane jako dowód. Jednocześnie sąd stwierdził, że materiał zebrany przez detektywa nie potwierdzał, iż kobieta była zdolna do wykonywania pracy. Zdaniem sędziów robienie zakupów, spacerowanie czy odprowadzanie dziecka na przystanek autobusowy są zwykłymi czynnościami życia codziennego i same w sobie nie dowodzą odzyskania pełnej sprawności zawodowej. W ocenie sądu rzeczywistą przyczyną zwolnienia był stan zdrowia pracownicy, co stanowiło niedopuszczalną dyskryminację. Dlatego wypowiedzenie zostało uznane za nieważne.

    Firma musi przywrócić kobietę do pracy

    Sąd zobowiązał przedsiębiorstwo do ponownego zatrudnienia pracownicy. Pracodawca będzie musiał również wypłacić jej zaległe wynagrodzenie za okres pozostawania bez pracy oraz 5 000 euro zadośćuczynienia za poniesioną krzywdę. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny i może zostać zaskarżony.

    Co wolno podczas zwolnienia lekarskiego?

    Sprawa ponownie wywołała dyskusję na temat praw osób przebywających na zwolnieniu lekarskim. Jak podkreślają eksperci, samo zwolnienie lekarskie nie oznacza obowiązku pozostawania w domu przez cały okres choroby. Najważniejsze jest to, aby wykonywane czynności nie utrudniały ani nie opóźniały procesu leczenia. Według niemieckiego związku zawodowego IG Metall, osoby przebywające na zwolnieniu lekarskim mogą co do zasady robić zakupy, spacerować, spotykać się z rodziną lub znajomymi, a nawet podróżować, jeśli nie wpływa to negatywnie na powrót do zdrowia. Problemy mogą pojawić się dopiero wtedy, gdy chory podejmuje aktywności sprzeczne z zaleceniami lekarza lub utrudniające rekonwalescencję.

    Kiedy pracodawca może wynająć detektywa?

    Także w Niemczech możliwość obserwowania pracowników przez prywatnych detektywów podlega ścisłym ograniczeniom. Federalny Sąd Pracy (Bundesarbeitsgericht) w wyroku z 25 lipca 2024 roku podkreślił, że taka obserwacja jest dopuszczalna wyłącznie wtedy, gdy istnieją konkretne i poparte faktami przesłanki wskazujące na naruszenie obowiązków pracowniczych. Same podejrzenia nie wystarczają. Dodatkowo obserwacja musi być proporcjonalna i stanowić najmniej ingerujący sposób wyjaśnienia sprawy. Jeżeli warunki te nie zostaną spełnione, pracodawca może zostać zobowiązany do wypłaty odszkodowania na podstawie przepisów o ochronie danych osobowych (RODO), ponieważ podczas takiej obserwacji dochodzi do przetwarzania szczególnie chronionych informacji dotyczących zdrowia pracownika.

    Sprawa może mieć znaczenie także dla niemieckiego prawa pracy

    Wyrok hiszpańskiego sądu wpisuje się w szerszą europejską debatę dotyczącą równowagi pomiędzy prawem pracodawców do przeciwdziałania nadużyciom zwolnień lekarskich a ochroną prywatności i zakazem dyskryminacji osób chorych. Orzeczenie pokazuje, że nawet jeśli sama obserwacja pracownika jest zgodna z prawem, nie oznacza to automatycznie, że zebrane w ten sposób materiały będą wystarczającą podstawą do rozwiązania umowy o pracę. W ocenie sądu codzienne czynności, takie jak zakupy czy spacer, nie są dowodem zdolności do wykonywania obowiązków zawodowych.

    źródło: fr.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    214,605FaniLubię
    75,700ObserwującyObserwuj
    347ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:
    Obserwuj
    Powiadom o

    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x