Więcej

    Niemcy: Kibic przyszedł w koszulce nawiązującej do nazizmu. Policja wszczęła dochodzenie!

    Podczas gdy oczy całego świata zwrócone były na mecz, w jednym z niemieckich lokali doszło do incydentu, który wstrząsnął lokalną społecznością. Kibic w kontrowersyjnej koszulce z nazistowskimi odniesieniami pojawił się w ogródku piwnym, wywołując falę oburzenia i stawiając właściciela pod ścianą.

    W sobotni wieczór ponad 500 osób zgromadziło się w lokalu „Coupé 1900”, aby wspólnie kibicować niemieckiej reprezentacji w meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Atmosfera była napięta, a emocje rosły wraz z pierwszymi dźwiękami hymnów narodowych. Większość kibiców wstała z miejsc, by okazać szacunek, a wtedy właśnie wydarzyło się to, co przykuło wzrok oburzonych klientów.

    Koszulka, która nie powinna istnieć

    Jeden z mężczyzn obecnych w lokalu miał na sobie różową koszulkę reprezentacji Niemiec – model, który od dawna wywołuje kontrowersje. Gdy mężczyzna wstał, oczom pozostałych gości ukazał się widok, który dla wielu był szokujący. Na plecach widniał numer „44”, którego krój przypominał runy SS, oraz napis „Führer”.

    Dla wielu świadków zdarzenia była to jawna prowokacja. Część gości miała zwrócić uwagę obsłudze, jednak wieczór minął bez oficjalnej interwencji policji. Funkcjonariusze nie zostali wezwani na miejsce, a sytuacja zaczęła żyć własnym życiem dopiero wtedy, gdy nagranie z lokalu trafiło do mediów społecznościowych.

    Właściciel w ogniu krytyki: „Skąd mam wiedzieć?”

    Następnego dnia telefon w lokalu „Coupé 1900” nie milczał ani przez chwilę. Bekim Ceka, właściciel lokalu, znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. W rozmowie z redakcją odpiera zarzuty, jakoby jego restauracja była „nazistowskim lokalem”.

    – „Jesteśmy twierdzą SPD, byli u nas tego wieczoru nawet lokalni politycy socjaldemokratyczni” – broni się Ceka. Właściciel podkreśla, że zawsze dba o to, by w jego lokalu nie było miejsca dla awanturników czy radykałów, ale zaznacza też granice swojej kontroli. – „Nie mogę sprawdzać każdej koszulki ani kontrolować każdego gościa podczas śpiewania hymnu. Pochodzę z Jugosławii, skąd mam wiedzieć, co dla Niemców oznacza numer 44?” – pyta retorycznie.

    Mimo że właściciel czuje się ofiarą „dramy”, przyznaje, że incydent odbił się szerokim echem. Rozważa usunięcie filmu z Instagrama, na którym widać mężczyznę w kontrowersyjnej koszulce, i zapowiada zaostrzenie zasad. „Jeśli ten człowiek jeszcze raz pojawi się w moim lokalu w tym stroju, dostanie zakaz wstępu” – zapewnia stanowczo.

    Adidas mówi „dość”

    Sprawa koszulki z numerem „44” nie jest nowa. W ubiegłym roku podobny przypadek miał miejsce na festiwalu Parookaville w Weeze. Tam interwencja policji była bardziej zdecydowana – mężczyzna musiał zdjąć strój, a sprawą zajęła się prokuratura.

    W obliczu licznych doniesień o wykorzystywaniu tej konkretnej numeracji przez środowiska skrajnie prawicowe, producent odzieży sportowej – firma Adidas – podjął ostateczną decyzję o wstrzymaniu produkcji koszulek z taką konfiguracją numerów. Choć moda przemija, symbole nienawiści wciąż próbują przenikać do życia publicznego, wymuszając na firmach i właścicielach lokali coraz surowszą weryfikację.

    Czy incydent w „Coupé 1900” będzie lekcją dla innych właścicieli lokali w Niemczech? Jedno jest pewne: w dobie wszechobecnych smartfonów, każdy błąd – czy to wynikający z ignorancji, czy złej woli – może w kilka sekund stać się powodem ogólnokrajowego skandalu.

    źródło: rp-online.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    214,605FaniLubię
    75,700ObserwującyObserwuj
    347ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:
    Obserwuj
    Powiadom o

    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x