Więcej

    Muzułmanie ze społeczności LGBT+ po zamachu w Berlinie: „Islamizm to nie islam”

    Po islamistycznym zamachu podczas berlińskiego Christopher Street Day (CSD) queerowi muzułmanie w Niemczech zabierają głos. Potępiają przemoc, opłakują ofiary i jednocześnie ostrzegają przed utożsamianiem islamu z islamizmem. Ich zdaniem tragedia nie powinna prowadzić do wzrostu nienawiści wobec wszystkich wyznawców islamu.

    „Na CSD czułem się wolny”

    Jednym z głosów w tej dyskusji jest Mehmed König – muzułmanin i aktywista działający na rzecz społeczności LGBTQ+. Urodził się w Mostarze w Bośni i Hercegowinie, dorastał w Ingolstadt, a obecnie mieszka w Berlinie. Jak wspomina, udział w Christopher Street Day był dla niego wyjątkowym doświadczeniem.

    – Dla mnie CSD jest czymś szczególnym. To miejsce, w którym człowiek czuje się wolny – powiedział.

    Podczas parady spotkał dwie muzułmanki, które opowiedziały mu o swoim coming oucie i wyraziły uznanie dla jego otwartości. Kilka godzin później dowiedział się o zamachu.

    – Byłem załamany, ponieważ po raz kolejny zaatakowano ludzi tylko za to, kim są. Jednocześnie czułem złość, bo wiedziałem, że wiele osób wykorzysta tę tragedię do szerzenia nienawiści wobec muzułmanów – przyznał.

    „Islamizm jest ideologią, a nie religią”

    Zdaniem Königa islamizm to skrajna ideologia oparta na nienawiści i odrzuceniu praw człowieka, w tym osób queer. Podkreśla jednak, że nie można utożsamiać jej z islamem jako religią.

    – Islamizm nie jest islamem. Walcząc z islamizmem, nie wolno stawiać całej wspólnoty muzułmańskiej pod zbiorowym podejrzeniem – zaznaczył.

    Podobne stanowisko przedstawia Bundeszentrale für politische Bildung (bpb). Instytucja wskazuje, że utożsamianie islamu z islamizmem nie odpowiada rzeczywistości ani w społeczeństwach zachodnich, ani w krajach z większością muzułmańską. Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że islamizm odwołuje się do religii islamu i stanowi jedną z możliwych – choć skrajną – interpretacji tej religii.

    Atak wymierzony w społeczność queer

    Według śledczych sprawca zamachu był znany służbom jako islamista sympatyzujący z tzw. Państwem Islamskim i zginął podczas policyjnej interwencji. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz określił wydarzenie jako „atak na nasze wolne społeczeństwo”. Profesor Mouhanad Khorchide uważa jednak, że równie ważne jest dostrzeżenie faktu, iż celem zamachu była konkretnie społeczność LGBTQ+. Według niego islamiści są przekonani, że jedynym akceptowalnym modelem życia jest związek kobiety i mężczyzny, a wszelkie odstępstwa od tej normy są przez nich odrzucane.

    Czy meczety sprzyjają homofobii?

    Eksperci zwracają uwagę, że wiele wspólnot muzułmańskich w Niemczech prezentuje konserwatywne stanowisko wobec homoseksualności. Religioznawczyni i etnolożka Leyla Jagiella ocenia, że większość meczetów w Niemczech reprezentuje tradycyjne podejście do kwestii osób queer. Jednocześnie podkreśla, że konserwatywne poglądy nie oznaczają nawoływania do przemocy. Jej zdaniem osoby dopuszczające się zamachów islamistycznych radykalizują się przede wszystkim w internecie, a nie w meczetach.

    Spór o interpretację islamu

    Profesor Khorchide przyznaje, że w wielu wspólnotach muzułmańskich homoseksualność nadal uznawana jest za grzech, a niektórzy duchowni określają ją nawet jako „chorobę”, którą można leczyć. Jednocześnie zwraca uwagę, że istnieją również liberalne wspólnoty muzułmańskie, które postrzegają orientację homoseksualną jako część Bożego planu stworzenia. Podkreśla, że niezależnie od wyznania każda interpretacja religii, która narusza godność człowieka, powinna zostać jednoznacznie odrzucona. Według teologa klasyczna myśl islamska zawiera również interpretacje, które mogą stanowić podstawę dla bardziej otwartego podejścia wobec osób queer.

    Muzułmańskie organizacje potępiły zamach

    Po ataku wiele organizacji muzułmańskich w Niemczech publicznie potępiło przemoc. Między innymi Zentralrat der Muslime in Deutschland oświadczyła, że religia nie może być wykorzystywana do usprawiedliwiania nienawiści ani przemocy. Dla Lisy Osman, queerowej muzułmanki pochodzącej z Günzburga, było to ważne doświadczenie.

    – Jako queerowa muzułmanka poczułam ulgę, widząc, że wiele wspólnot muzułmańskich jasno potępiło zamach. Po raz pierwszy miałam wrażenie, że mogę być jednocześnie częścią obu tych światów – powiedziała.

    Osman zwróciła również uwagę na przesłanie zawarte w Koranie.

    – W surze 4, wersecie 135 wierni są wezwani do wytrwałego stania po stronie sprawiedliwości. Myślę, że właśnie to może nas wszystkich łączyć – podkreśliła.

    Po zamachu w Berlinie w Niemczech trwa debata nie tylko o zagrożeniu islamizmem, lecz także o odpowiedzialności za język publiczny. Wielu przedstawicieli społeczności muzułmańskiej apeluje, aby walka z ekstremizmem była stanowcza, ale nie prowadziła do stygmatyzowania milionów wyznawców islamu, którzy jednoznacznie odrzucają przemoc.

    źródło: br.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    214,605FaniLubię
    75,700ObserwującyObserwuj
    347ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    1 KOMENTARZ

    Obserwuj
    Powiadom o

    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    1
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x