Sąd odrzucił apelację producenta szczepionki. Firma została zobowiązana do przekazania danych dotyczących skutków ubocznych preparatu
Wyższy Sąd Krajowy w Oldenburgu (Oberlandesgericht Oldenburg) oddalił apelację koncernu BioNTech i utrzymał w mocy wcześniejsze częściowe orzeczenie Sądu Krajowego w Aurich. Oznacza to, że producent szczepionki przeciw COVID-19 został zobowiązany do udzielenia informacji dotyczących działania preparatu oraz jego możliwych działań niepożądanych zgodnie z niemiecką ustawą o produktach leczniczych.
Sąd utrzymał wcześniejsze orzeczenie
Wyrok oznacza, że częściowe orzeczenie wydane w marcu przez Sąd Krajowy w Aurich stało się prawomocne. Informację o rozstrzygnięciu przekazał w mediach społecznościowych adwokat Tobias Ulbrich, reprezentujący stronę powodową. Opublikował również pierwszą stronę sentencji wyroku. Sąd zdecydował ponadto, że koszty postępowania poniesie spółka BioNTech.
Powódka twierdzi, że po szczepieniu doznała poważnych problemów zdrowotnych
Sprawę wytoczyła kobieta urodzona w 1975 roku, która twierdzi, że po przyjęciu drugiej dawki szczepionki przeciw COVID-19 w sierpniu 2021 roku wystąpiły u niej liczne poważne problemy zdrowotne. Według pozwu są to m.in.:
- zaburzenia rytmu serca,
- migreny,
- objawy neurologiczne,
- zespół ME/CFS (encefalomielitis mięśniowa / zespół przewlekłego zmęczenia).
ME/CFS jest ciężką przewlekłą chorobą, która może prowadzić do znacznej niepełnosprawności. Według danych przytoczonych w artykule około jedna czwarta chorych nie jest w stanie opuszczać domu, a około 60 procent pozostaje niezdolnych do pracy. Powódka posiada również przyznany drugi stopień opieki (Pflegegrad 2).
BioNTech ma przekazać informacje o działaniach niepożądanych
Na mocy wyroku firma została zobowiązana do przekazania informacji dotyczących działania szczepionki oraz zgromadzonych danych o skutkach ubocznych i innych zgłaszanych schorzeniach będących przedmiotem postępowania. Samo orzeczenie nie przesądza jednak, że opisane przez powódkę dolegliwości zostały spowodowane szczepionką. Dotyczy ono obowiązku udostępnienia informacji, które mogą mieć znaczenie dla dalszego prowadzenia sprawy.
Kluczowe znaczenie miał wcześniejszy wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości
Podstawą rozstrzygnięcia był wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (Bundesgerichtshof – BGH) z początku marca 2026 roku. Sprawa dotyczyła kobiety, która domagała się odszkodowania od producenta szczepionki AstraZeneca. BGH uznał wówczas, że producenci leków mogą być zobowiązani do udostępnienia informacji dotyczących możliwych szkodliwych działań produktu lub nieprawidłowości w informacji o leku, jeżeli dane te mogą być istotne dla dochodzenia ewentualnych roszczeń odszkodowawczych.
Szczepionka BioNTech była pierwszym preparatem dopuszczonym w Unii Europejskiej
Preparat opracowany przez firmę BioNTech został dopuszczony do stosowania w Unii Europejskiej pod koniec 2020 roku, niespełna rok po wybuchu pandemii COVID-19. Od tego czasu zgłaszano zarówno potwierdzone, jak i zgłaszane przez pacjentów podejrzenia działań niepożądanych po szczepieniach. Jednocześnie instytucje odpowiedzialne za nadzór nad bezpieczeństwem leków wielokrotnie podkreślały, że korzyści ze szczepień były oceniane jako przewyższające ryzyko wystąpienia działań niepożądanych.
W debacie pojawiają się różne szacunki dotyczące działań niepożądanych
Autor oryginalnego tekstu przywołuje również ubiegłoroczną analizę niemieckiego Instytutu Paula Ehrlicha (Paul-Ehrlich-Institut), według której – na podstawie określonych modeli statystycznych – oszacowano, że liczba osób mogących doświadczać ciężkich działań niepożądanych po szczepieniu mogłaby sięgać około 300 tysięcy. Interpretacja tych danych pozostaje jednak przedmiotem debaty naukowej i publicznej, a ustalenie związku przyczynowo-skutkowego między szczepieniem a konkretnymi przypadkami wymaga indywidualnej oceny medycznej.
źródło: apollo-news.net


