Dennis Radtke krytykuje kanclerza za reakcję na kryzys migracyjny w Hiszpanii
Eurodeputowany CDU Dennis Radtke podczas programu „Markus Lanz” skrytykował politykę migracyjną niemieckiego rządu. Zarzucił kanclerzowi Friedrichowi Merzowi, że w obliczu kryzysu migracyjnego w hiszpańskiej enklawie Ceuta nie wykazał się wystarczającą europejską solidarnością. W czwartkowym wydaniu programu „Markus Lanz” jednym z gości był eurodeputowany CDU Dennis Radtke. Tematem dyskusji stał się m.in. kryzys migracyjny w hiszpańskiej enklawie Ceuta. W pewnym momencie Radtke wszedł w ostrą wymianę zdań z prowadzącym program dziennikarzem ZDF.
„Prawdziwy test dla UE”
Dziennikarz Hans-Christian Rößler określił sytuację w Ceucie jako „prawdziwy test dla Unii Europejskiej, który zdała ona z dużym trudem”. Pod koniec lipca w hiszpańskiej enklawie doszło do masowego napływu migrantów. Według danych hiszpańskiego rządu do Ceuty przedostało się wówczas około 80 tys. nielegalnych migrantów z Maroka. Wielu z nich miało pokonywać drogę wpław. Ekspert ds. migracji Daniel Thym ostrzegał następnie przed politycznymi konsekwencjami wydarzeń. Jego zdaniem dramatyczne obrazy z Ceuty mogą dodatkowo wzmacniać tendencję do zaostrzania polityki migracyjnej i uszczelniania granic. Thym zwrócił również uwagę na reakcję europejskich rządów. Jak przyznał, szczególnie zaskoczyło go to, „jak nerwowo zareagowały europejskie rządy”. Ekspert mówił wręcz o „panice, która niemal wybuchła”.
Radtke ostro o reakcji Merza
W tym momencie Dennis Radtke wyjątkowo stanowczo skrytykował Friedricha Merza.
„Chodzi tutaj o to, że państwo członkowskie Unii Europejskiej znajduje się w sytuacji ostrego kryzysu, ponieważ nagle 80 tysięcy osób nielegalnie przekracza granicę” – powiedział polityk CDU. Radtke negatywnie ocenił sposób, w jaki europejskie rządy zareagowały na sytuację w Hiszpanii. Jego zdaniem problemów związanych z migracją nie da się rozwiązać „emocjonalnymi impulsami i bezmyślnością”. Prowadzący program dopytał wówczas Radtke wprost, czy uważa reakcję Merza za przesadzoną. Polityk CDU przyznał mu rację. Ocenił, że takie podejście „nie odpowiada wyobrażeniu o europejskiej solidarności”.
Spór o słowa Merza dotyczące wyglądu miast
Następnie rozmowa zeszła na szeroko komentowaną wypowiedź Merza dotyczącą „wyglądu miast”. Radtke stwierdził, że nawet deportacja wszystkich nielegalnych migrantów nie zmieniłaby wyglądu wielu niemieckich miast. Lanz zareagował na te słowa wyraźnym oburzeniem. Zapytał polityka CDU, czy rzeczywiście chce w ten sposób uprawiać politykę i przedstawiać takie stanowisko obywatelom. Radtke zaprzeczył. Prowadzący zarzucił mu jednak wówczas „całkowite poddanie się”. Eurodeputowany CDU również temu zaprzeczył.
„Twierdza Europa” i potrzeba większej empatii
W dalszej części programu dyskusja objęła całą europejską politykę migracyjną. Daniel Thym zwrócił uwagę na rosnące znaczenie ochrony granic i ostrzegał przed powstaniem „twierdzy Europa” oraz związanym z tym coraz większym zamykaniem się Unii. Radtke częściowo zgodził się z tą oceną. Przyznał, że taką tendencję można obserwować „w wielu miejscach”. Jednocześnie polityk CDU zaapelował o większą empatię w podejściu do migracji. Jego zdaniem Europa potrzebuje „bezpiecznych granic”, ale jednocześnie w polityce migracyjnej należy uwzględniać „kwestię empatii”. Radtke podkreślił przy tym, że nie jest to wyłącznie problem Friedricha Merza, lecz całego niemieckiego rządu. Jak ocenił, „w niektórych miejscach powstaje wrażenie, że brakuje właśnie empatii”.
źródło: apollo-news.net



