Dramat w tramwaju: interweniował, został ciężko ranny
W sierpniu 2025 roku w tramwaju w Dreżnie doszło do brutalnego ataku, który wstrząsnął opinią publiczną. 20-letni turysta z USA, John Rudat, został poważnie okaleczony nożem, gdy próbował pomóc młodej kobiecie bitej przez partnera.
Mężczyzna zapłacił za swoją reakcję przecięciem twarzy – sprawca niemal trafił w oko, celowo chcąc go trwale oszpecić.
Proces po ośmiu miesiącach – długa lista zarzutów
Osiem miesięcy po zdarzeniu przed sądem krajowym w Dresden stanęło dwóch obywateli Syrii w wieku 20 i 22 lat. Obaj przebywają w areszcie śledczym i byli już wcześniej znani policji.
Jak podkreślił prokurator Till von Borries, odczytanie wszystkich zarzutów zajęło około pół godziny. Sprawa ataku na amerykańskiego turystę to tylko część oskarżeń.
Przebieg ataku: 15 sekund przemocy i nagła eskalacja
Z ustaleń prokuratury wynika, że 24 sierpnia 2025 roku 22-letni Majd A. zaatakował swoją 18-letnią partnerkę w tramwaju, bijąc ją rękami i pięściami po głowie.
W obronie kobiety stanął John Rudat. Doszło do krótkiej, około 15-sekundowej szarpaniny. Napastnik uderzał turystę, który próbował się bronić. W pewnym momencie zranił go także przy użyciu e-papierosa, powodując obrażenia w okolicy brwi.
Chwilę później do zdarzenia włączył się drugi mężczyzna – 20-letni Ismail A. H. Wyciągnął nożyk typu cutter i przeciął nim twarz Amerykanina. Jak zaznaczył prokurator, sprawca „minął oko o włos”, a jego celem było trwałe oszpecenie ofiary.
Tłumaczenia oskarżonych: alkohol narkotyki i „brak pamięci”
Podczas procesu odczytano oświadczenie jednego z oskarżonych. Twierdził, że przed zdarzeniem zażył leki (Lyrica), później ecstasy oraz spożywał duże ilości alkoholu.
Mężczyzna utrzymywał, że niewiele pamięta i nie wie, dlaczego użył noża. Twierdził również, że narzędzie pochodziło z pracy i służyło do otwierania kartonów, a on sam nie był świadomy, że ma je przy sobie.
Prokurator zakwestionował te wyjaśnienia, uznając je za niewiarygodne.
Nóż ukryty w skarpecie?
Kluczowe znaczenie w sprawie mają nagrania z monitoringu tramwaju, które dokumentują przebieg zdarzenia.
Zeznająca w sądzie była partnerka jednego z oskarżonych powiedziała, że przed atakiem mężczyzna miał pokazywać nóż znajomym i ukrywać go w skarpecie.
Kobieta potwierdziła również, że została wcześniej zmuszona do wejścia do tramwaju i że po zdarzeniu przeprosiła ofiarę za to, że padła ona ofiarą przemocy, próbując jej pomóc.
Kolejne zarzuty: przemoc, broń i narkotyki
Akt oskarżenia obejmuje także inne poważne przestępstwa, m.in.:
- handel narkotykami,
- atak na pracownika służb porządkowych,
- napad z użyciem noża sprężynowego,
- uderzenie butelką po piwie,
- kolejne akty przemocy wobec partnerki jednego z oskarżonych.
Według prokuratury 22-latek miał m.in. popchnąć kobietę na mur i ją uderzyć.
Możliwa deportacja po wyroku
Obaj oskarżeni posiadali w Niemczech tzw. ochronę uzupełniającą, która dotąd uniemożliwiała ich deportację.
Obecnie jednak:
- w przypadku 22-latka cofnięto już prawo pobytu (ważne wcześniej do stycznia 2027),
- wobec 20-latka trwa procedura jego cofnięcia (wcześniej do maja 2027).
Oznacza to, że po zakończeniu postępowania mogą zostać deportowani – nawet bezpośrednio z aresztu.
Sprawa, która budzi emocje
Brutalny atak w tramwaju w Dreznie wywołał szeroką dyskusję na temat bezpieczeństwa, przemocy oraz konsekwencji prawnych wobec sprawców. Szczególne poruszenie budzi fakt, że ofiarą został młody człowiek, który zareagował na przemoc i próbował pomóc drugiej osobie.
źródło: bild.de


