Ciężki żywot nauczycieli w Niemczech…

0
1348

Pewna niemiecka nauczycielka wypowiedziała się anonimowo na łamach portalu emma.de na temat pracy z dziećmi w miejscach, gdzie panuje trudna sytuacja społeczno-ekonomiczna. Osoba ta pracuje w szkole w Zagłębiu Ruhry, choć gdzie dokładnie – nie chciała zdradzić. Przedstawiła jednak trochę szczegółów ze swojego nauczycielskiego życia z tzw. „trudną” młodzieżą.

Problemem numer jeden są muzułmanie

Problem numer jeden to przede wszystkim muzułmanie, którzy wg. nauczycielki „przychodzą na zajęcia prosto z okolicznych meczetów z totalnie wypranymi mózgami”. W niektórych klasach normalne zajęcia praktycznie nie są możliwe – chodzi tylko o to, żeby jako tako zapanować nad uczniami i ich „ogarnąć”.

Do niektórych uczniów jest bardzo ciężko dotrzeć. Dotyczy to przede wszystkim starszych uczniów wyznających islam. Nauczycielka opowiedziała historię z 10. klasy: „Natrafiłam na duży opór i niezrozumienie, gdy przerabialiśmy teorię powstania świata. Oglądaliśmy film na temat Darwina i teorii ewolucji, ale został on wyśmiany przez uczniów, którzy twierdzili, że to Allah stworzył świat. Gdy delikatnie dałam im do zrozumienia, że Koran też jest dziełem człowieka, cała klasa krzyczała, że to nieprawda i że Allah podyktował Mohammedowi tekst Koranu”.

Brakuje wsparcia ze strony dyrekcji szkoły

Wielu muzułmańskich uczniów jest ponadto zdania, że islam jest w hierarchii wyżej niż niemiecka konstytucja. W tego typu sytuacjach często brakuje wsparcia ze strony dyrekcji szkoły. Żaden uczeń nie musiał się np. tłumaczyć przed dyrekcją z głoszonych poglądów, że islam jest ważniejszy niż konstytucja.

Nauczyciele mają „nie stwarzać dodatkowych problemów”. Nauczycielka podała tutaj przykład z własnego życia zawodowego: „zostałam wezwana na rozmowę z dyrekcją, ponieważ ośmieliłam się powiedzieć na lekcji, że islam jest jak każda inna religia i można go też krytykować bądź się z nim nie zgadzać”.

Dyrekcja szkoły boi się o renomę, nikt nie chce źle wypaść wobec zarządu okręgu administracyjnego. Pozory mają być zachowane i szkoła musi dobrze wypaść. Najlepiej postrzegani są ci nauczyciele, którzy nie sprawiają kłopotów.

Czasem zdarzają się też małe sukcesy

Nauczycielka mówi, że na szczęście zdarzają się też uczniowie, do których udaje jej się dotrzeć: „jeden z moich muzułmańskich uczniów jest właśnie na najlepszej drodze do tego, aby zostać doradcą finansowym. Mimo, że jest z niego mały macho. Jego rodzice od samego początku wpajali mu, że nauczycieli ma traktować jak swoich drugich rodziców.”

Nauczycielka jest zdania, że powinny zostać podjęte bardziej restrykcyjne kroki wobec uczniów zachowujących się lekceważąco. Dodała, że „dyrekcja powinna wydalić ze szkoły uczniów i uczennice, którzy kompletnie nie współpracują na zajęciach i je utrudniają”.

źródło: emma.de

 

Admin
Profesjonalny marketing internetowy dla drobnych firm, jak i przedsiębiorstw. Sprawdź powyższego linka, zapoznaj się z naszą ofertą i daj się znaleźć w internecie :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz!
Tutaj wpisz Twoją nazwę użytkownika