Friedrich Merz zapewnia, że pomoc Ukrainie nie uszczupla pieniędzy na świadczenia i edukację w Niemczech. To stanowisko kanclerza, nie niezależne ustalenie o skutkach budżetowych. Rządowe około 100 miliardów euro obejmuje wsparcie od 2022 roku, także środki na przyszłe lata i wydatki na uchodźców w Niemczech — nie nowy jednorazowy przelew do Kijowa.
Merz odrzuca zarzut, że pomoc odbywa się kosztem świadczeń
Podczas wystąpienia w Bundestagu 14 października kanclerz sprzeciwił się przeciwstawianiu bezpieczeństwa sprawiedliwości społecznej. Przekonywał, że ani jedno euro przekazywane Ukrainie nie oznacza brakującego euro w niemieckich wydatkach socjalnych lub oświatowych. Pomoc uzasadniał zagrożeniem ze strony Rosji.
Merz powołał się na wyjątek od hamulca zadłużenia dla obronności. Umożliwia on finansowanie określonych wydatków, w tym pomocy wojskowej, kredytami poza zwykłym limitem zadłużenia. Nie oznacza to, że tych kredytów nie trzeba będzie spłacić.
Co obejmuje rządowa suma 100 miliardów euro?
Rząd podaje ponad 43,3 miliarda euro pomocy cywilnej oraz około 57,6 miliarda pomocy wojskowej. Ta druga kwota obejmuje zarówno już udzielone wsparcie, jak i środki zapewnione na kolejne lata. Nie należy utożsamiać całego zestawienia z pieniędzmi, które już trafiły do Ukrainy.
Jak opisuje „Berliner Zeitung”, w części cywilnej uwzględniono 27,45 miliarda euro na podstawowe świadczenia dla ukraińskich uchodźców mieszkających w Niemczech. Te pieniądze wypłacane są w Niemczech, a nie przekazywane Ukrainie.
Rechnungshof sprawdza zestawienie
Według gazety Federalna Izba Obrachunkowa bada rzetelność i przejrzystość rządowych danych. Wyniku jeszcze nie przedstawiono. Samo rozpoczęcie kontroli nie jest stwierdzeniem nieprawidłowości.
Źródła: Berliner Zeitung, Bundesregierung


