Rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa! Atak zaledwie 2 km od polskiej granicy

Rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego jadącego z Kijowa do Warszawy. Do ataku doszło w niedzielę 13 września na Wołyniu, zaledwie około dwóch kilometrów od granicy z Polską. Według ukraińskiej kolei nikt z pasażerów ani pracowników nie został ranny.

Dron trafił w lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa

O zdarzeniu poinformowała Ukrzaliznytsia, czyli państwowy przewoźnik kolejowy Ukrainy. Jak przekazała spółka, rosyjskie siły zaatakowały lokomotywę pociągu pasażerskiego w obwodzie wołyńskim. Skład znajdował się wtedy około dwóch kilometrów od polskiej granicy.

Grupa monitorująca zagrożenia odpowiednio wcześniej ostrzegła załogę. Dzięki temu podjęto działania bezpieczeństwa i nikt nie ucierpiał. Ukrzaliznytsia podkreśliła, że rozkłady jazdy są na bieżąco korygowane, aby ograniczać ryzyko związane z rosyjskimi atakami.

Pociąg dyplomatyczny odjechał wcześniej

Associated Press podała, powołując się na ukraińskiego przewoźnika, że krótko przed uderzeniem przez stację Jagodzin przejechał specjalny pociąg z zagranicznymi politykami i ekspertami ds. bezpieczeństwa. Podróżowali nim m.in. były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson i były premier Szwecji Carl Bildt.

Ukrzaliznytsia oceniła, że możliwym celem rosyjskiego drona mógł być właśnie pociąg dyplomatyczny, który ze względów bezpieczeństwa odjechał wcześniej niż planowano. Nie jest to jednak potwierdzone ustalenie dotyczące zamiaru atakujących, lecz ocena ukraińskiej kolei. Inny pociąg, którym podróżował były dyrektor CIA David Petraeus, nadal znajdował się w rejonie stacji, gdy doszło do uderzenia.

Drugi atak jeszcze bliżej granicy

Tej samej nocy rosyjski dron uderzył również w ciężarówkę w pobliżu przejścia Jagodzin–Dorohusk. Według informacji przekazanych agencji Reuters miejsce tego ataku znajdowało się około 800 metrów od polskiego terytorium. Przejście graniczne zostało czasowo zamknięte ze względów bezpieczeństwa, a następnie wznowiło pracę.

Ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha określił ataki w pobliżu granicy jako zagrożenie docierające bezpośrednio do granic Unii Europejskiej i NATO. W osobnym komunikacie doprecyzował, że uderzenie nastąpiło w pobliżu przejścia, a nie w sam punkt graniczny.

Atak bezpośrednio przy Polsce

Trasa Kijów–Warszawa jest jednym z ważnych połączeń kolejowych między Ukrainą a Unią Europejską. Przejścia w rejonie Dorohuska mają też duże znaczenie dla ruchu pasażerskiego, handlu oraz transportu pomocy dla Ukrainy. Dlatego atak na pociąg zaledwie dwa kilometry od Polski ma znaczenie nie tylko dla Ukrainy, lecz także dla bezpieczeństwa ruchu przy zewnętrznej granicy UE i NATO.

Źródła:
Ukrzaliznytsia
Reuters
Associated Press
Deutschlandfunk

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

214,605FaniLubię
75,700ObserwującyObserwuj
347ObserwującyObserwuj
Praca Niemcy - top oferty:

3 KOMENTARZE

Obserwuj
Powiadom o

3 komentarzy
najstarszy
najnowszy najpopularniejszy