Sprawa, która miała być zakończona, wraca
Doris van Geul ma za sobą już kilka etapów postępowania sądowego. 76-latka została oskarżona o podżeganie do nienawiści (Volksverhetzung) po tym, jak w 2023 roku zamieściła na Facebooku komentarz ostro krytykujący niemiecką politykę migracyjną. Sprawa początkowo zakończyła się jej uniewinnieniem. Co istotne, o uniewinnienie wnioskowała również prokuratura w Düsseldorfie. Mimo to prokuratura zdecydowała się następnie złożyć rewizję od wyroku uniewinniającego. Oznacza to, że postępowanie będzie miało kolejny etap. „Kiedy trzymałam ten list w rękach, pomyślałam: To niemożliwe. Przecież prokuratura sama szczegółowo uzasadniała w sądzie, dlaczego powinnam zostać uniewinniona” – powiedziała van Geul portalowi NIUS.
Wszystko zaczęło się od komentarza na Facebooku
Sprawa ma swój początek w październiku 2023 roku. Pod wpisem dotyczącym wypowiedzi ówczesnego federalnego ministra gospodarki Roberta Habecka, który mówił, że Niemcy są uzależnione od imigracji, van Geul napisała:
„Blablabla. Nie jesteśmy zależni od nierobów i pasożytów, a już na pewno nie od nożowników i gwałcicieli”.
Prokuratura uznała ten komentarz za podżeganie do nienawiści. Do dziś kobieta nie została poinformowana, kto złożył zawiadomienie w tej sprawie. Van Geul tłumaczyła wówczas, że jej komentarz był wyrazem frustracji związanej z sytuacją w Niemczech, a nie atakiem na wszystkich imigrantów.
„Nie mam absolutnie nic przeciwko ludziom, którzy przyjeżdżają tutaj, szukają pracy i starają się być częścią tego społeczeństwa” – wyjaśniała.
Kobieta podkreślała również, że pracowała od 14. roku życia aż do ukończenia 72 lat. W weekendy pracowała dodatkowo w domu seniora, a także po przejściu na emeryturę nadal zajmowała się pracą z seniorami.
Grudzień 2024: 150 stawek dziennych grzywny
W grudniu 2024 roku Sąd Rejonowy w Düsseldorfie uznał van Geul za winną i wymierzył jej karę 150 stawek dziennych. Przy wymiarze kary uwzględniono również wcześniejszy nakaz karny związany z innym wpisem na Facebooku. Kobieta udostępniła wówczas zestawienie cytatów dotyczących polityki migracyjnej, z których część została później uznana za nieprawdziwą. Pierwsze odwołanie nie przyniosło oczekiwanego rezultatu. Sąd Krajowy podtrzymał wyrok, uznając, że komentarz van Geul generalizował obraz osób ubiegających się o azyl i nawoływał do nienawiści wobec tej grupy. Jej obrońca, düsseldorfski adwokat karnista Mutlu Günal, złożył następnie rewizję.
Sąd wyższej instancji uchylił wyrok
W styczniu 2026 roku I Senat Karny Wyższego Sądu Krajowego w Düsseldorfie uchylił wcześniejszy wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez inną izbę. Sąd uznał, że wcześniejsza instancja nie zbadała wystarczająco istotnych kwestii dotyczących intencji, z jaką van Geul napisała swój komentarz. Kluczowe było ustalenie, czy kobieta rzeczywiście działała z wymaganym przez prawo zamiarem. Sprawa została więc skierowana do ponownego rozpoznania.
Czerwiec 2026: uniewinnienie
Podczas ponownego procesu, który odbył się w czerwcu 2026 roku, van Geul została uniewinniona. Niedługo wcześniej kobieta przeszła operację serca. Uniewinnienie potwierdziła również rzeczniczka prokuratury w Düsseldorfie. Jak przekazała portalowi NIUS, podczas rozprawy 12 czerwca 2026 roku prokuratura sama wnioskowała o uniewinnienie oskarżonej. Van Geul wspomina, że przewodniczący składu sędziowskiego podczas ustnego uzasadnienia wyroku podkreślał, iż krytyka polityczna powinna co do zasady być dopuszczalna i nie może być tłumiona za pomocą prawa karnego. Wydawało się więc, że wieloletnia sprawa została zakończona.
Prokuratura zmienia stanowisko i składa rewizję
W lipcu 2026 roku nastąpił jednak niespodziewany zwrot. Prokuratura w Düsseldorfie, która wcześniej sama domagała się uniewinnienia van Geul, złożyła rewizję od wyroku uniewinniającego. W uzasadnieniu rewizji, do którego dotarł portal NIUS, prokuratura twierdzi, że wypowiedzi kobiety były „ukierunkowane na wywołanie wrogiej postawy wobec osób ubiegających się o azyl”. Prokuratura zakwestionowała również argumentację van Geul, zgodnie z którą pozytywnie odnosiła się do imigrantów będących wykwalifikowanymi pracownikami i angażujących się w życie Niemiec. Według prokuratury jej wypowiedź miała wskazywać, że kobieta chce dopuścić do Niemiec wyłącznie osoby, które „zasługują” na pobyt poprzez pracę jako fachowcy.
Prokuratura kwestionuje jej wyjaśnienia
Prokuratura nie zgodziła się również z tłumaczeniem van Geul, że słowa Habecka odebrała jako argument za niekontrolowaną imigracją do Niemiec. W uzasadnieniu określiła to wyjaśnienie jako „linię obrony”. Zdaniem prokuratury z samego wpisu kobiety ani z wypowiedzi Habecka nie wynika, że chodziło o „niekontrolowaną” imigrację. Punktem odniesienia miały być słowa ministra, że Niemcy potrzebują imigracji, aby zaspokoić zapotrzebowanie na pracowników. Prokuratura zakwestionowała także rozróżnienie dokonane przez van Geul pomiędzy wykwalifikowanymi pracownikami a zagranicznymi przestępcami. W jej ocenie nie można uznać za przekonujące twierdzenia, że kobieta mogła uważać fachowców za odrębną kategorię od cudzoziemców popełniających przestępstwa, ponieważ również osoby posiadające kwalifikacje zawodowe mogą dopuszczać się przestępstw.
Sprawa nie jest jeszcze zakończona
Obecny etap postępowania jest więc wynikiem rewizji złożonej przez prokuraturę po wcześniejszym uniewinnieniu. Sprawa van Geul pokazuje jednocześnie, jak istotne w postępowaniach dotyczących wypowiedzi politycznych mogą być nie tylko same słowa, lecz także ich kontekst, intencja autora oraz sposób, w jaki są one interpretowane przez sąd. Na tym etapie nie oznacza to, że 76-latka została ponownie uznana za winną. Jej uniewinnienie zostało zaskarżone, a dalszy los sprawy zależy od rozstrzygnięcia w postępowaniu rewizyjnym.
źródło: nius.de


