Po hiszpańskiej eksklawie Ceuta presja migracyjna objęła również Melillę. Na obu granicach położonych w Afryce Północnej dochodzi do prób masowego przedostania się migrantów na terytorium Unii Europejskiej. Władze informują o starciach z funkcjonariuszami, rannych oraz ofiarach śmiertelnych. Sytuacja wywołuje coraz większą debatę polityczną w Europie.
Starcia na granicy z Marokiem
Jak przekazały hiszpańskie władze, do poważnych incydentów doszło na przejściu granicznym Beni Ensar, prowadzącym do Melilli. Według relacji służb wśród osób próbujących przekroczyć granicę dominowali młodzi mężczyźni, głównie obywatele Maroka i Algierii. Jednocześnie w Ceucie nadal utrzymuje się bardzo duża presja migracyjna. Tysiące osób próbowały dostać się na teren hiszpańskiej eksklawy, często pokonując drogę wpław z wykorzystaniem dmuchanych opon lub prowizorycznych środków wyporności.
Weidel: „Ich celem mogą być Niemcy”
Przewodnicząca niemieckiej partii AfD, Alice Weidel, odniosła się do wydarzeń we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych. Polityk stwierdziła, że celem wielu migrantów może być dotarcie do Niemiec. Zaapelowała również o zamknięcie granic i konsekwentne odsyłanie osób próbujących nielegalnie przekroczyć granicę, podkreślając, że nie należy dopuścić do powtórzenia wydarzeń z 2015 roku. Nie przedstawiono jednak oficjalnych danych potwierdzających, że większość osób uczestniczących w obecnych próbach przekroczenia granicy planuje udać się właśnie do Niemiec.
Włochy zapowiadają działania
Podczas gdy niemiecki rząd nie odniósł się jeszcze oficjalnie do sytuacji, premier Włoch Giorgia Meloni zapowiedziała podjęcie zdecydowanych działań. Według jej deklaracji Włochy są gotowe zastosować nadzwyczajne środki w celu ochrony granic oraz bezpieczeństwa obywateli. Zapowiedziała również zwołanie odpowiednich organów państwowych i poinformowała o zamiarze czasowego zawieszenia funkcjonowania strefy Schengen w relacjach z Hiszpanią.
Hiszpania wysyła wojsko do Ceuty
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez zdecydował o skierowaniu dodatkowych sił do Ceuty. Do miasta wysłano:
- 60 żołnierzy,
- około 200 funkcjonariuszy specjalnych policji.
Ich zadaniem ma być wsparcie lokalnych służb odpowiedzialnych za utrzymanie bezpieczeństwa. Premier zapowiedział również wizytę w Ceucie wraz z ministrem spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska. Jednocześnie odrzucił apel władz Ceuty o wprowadzenie stanu wyjątkowego.
Migranci nie mogą być automatycznie zawracani
Sytuację komplikuje orzeczenie hiszpańskiego Sądu Najwyższego, zgodnie z którym osoby, które dotarły do Ceuty drogą morską, nie mogą być automatycznie odsyłane bez indywidualnego rozpatrzenia ich spraw. Oznacza to, że wielu migrantów może tymczasowo pozostać na terytorium Unii Europejskiej do czasu zakończenia odpowiednich procedur. Problemem jest jednak ograniczona infrastruktura Ceuty. Według lokalnych władz miasto jest już przepełnione i nie jest w stanie przyjąć kolejnych tysięcy osób. Nie wiadomo jeszcze, czy część migrantów zostanie przetransportowana do kontynentalnej części Hiszpanii.
„Granica praktycznie się załamała”
Przewodniczący związku zawodowego hiszpańskiej formacji Guardia Civil, Rachid Sbihi, określił sytuację jako całkowity chaos. Jak stwierdził, granica praktycznie przestała funkcjonować, a dokładne określenie liczby osób przekraczających ją każdego dnia jest obecnie niemożliwe. Według hiszpańskich władz podczas prób przedostania się do Ceuty zginęło co najmniej dziewięciu migrantów.
Zamknięte sklepy i obawy mieszkańców
W Ceucie wiele sklepów pozostaje zamkniętych i zabezpieczonych. Właściciele obawiają się:
- włamań,
- kradzieży,
- aktów wandalizmu.
Podobnie napięta sytuacja panuje w Melilli.
Ataki na funkcjonariuszy w Melilli
W Melilli doszło już do fizycznych ataków na hiszpańskich strażników granicznych. Według dostępnych informacji kilku funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Marokańskie Stowarzyszenie Praw Człowieka poinformowało ponadto o podpaleniu co najmniej trzech pojazdów podczas zamieszek. Tymczasem marokańskie służby bezpieczeństwa zastosowały armatki wodne w przygranicznym mieście Fnideq, aby powstrzymać kolejne próby przekroczenia granicy prowadzącej do Melilli.
Ostra debata polityczna
Wydarzenia wywołały ostrą reakcję części hiszpańskich polityków. Przewodniczący partii Vox Santiago Abascal określił sytuację mianem „inwazji”. Jego zdaniem większość osób przekraczających granicę stanowią młodzi mężczyźni w wieku poborowym, a nie osoby uciekające przed wojną czy skrajnym ubóstwem. Masowe próby przedostania się migrantów do Ceuty i Melilli ponownie stały się przedmiotem dyskusji o skuteczności ochrony zewnętrznych granic Unii Europejskiej oraz sposobach reagowania państw członkowskich na nasilającą się presję migracyjną.
źródło: jungefreiheit.de


