Po islamistycznym zamachu podczas parady CSD w Berlinie, w którym zginęła jedna osoba, a 31 zostało rannych, w niemieckiej przestrzeni publicznej dominowały wyrazy współczucia dla ofiar oraz apele o zdecydowaną walkę z terroryzmem. Jednocześnie część niemieckich mediów zwróciła uwagę na zjawisko odmiennej reakcji w niektórych arabskojęzycznych mediach społecznościowych.
Niemiecki portal opisuje wpisy pochwalające zamach
Według niemieckiego portalu Apollo News pod materiałami dotyczącymi zamachu publikowanymi przez arabskojęzyczne profile w mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze wyrażające aprobatę dla sprawcy lub pochwalające sam atak.
Portal twierdzi, że pod częścią wpisów dominowały komentarze określające zamachowca mianem „bohatera” lub „męczennika”, a niektórzy użytkownicy przedstawiali atak jako „sprawiedliwą karę” wymierzoną uczestnikom wydarzenia.
Należy podkreślić, że opis ten opiera się na analizie komentarzy przedstawionej przez niemiecki portal. Nie oznacza to, że takie poglądy reprezentują ogół osób posługujących się językiem arabskim ani społeczności arabskie jako całość.
Przykłady komentarzy
Jak podaje Apollo News, pod publikacjami arabskich mediów, m.in. w serwisach Facebook, Instagram i TikTok, pojawiły się wpisy wychwalające sprawcę zamachu oraz życzące mu nagrody w życiu pozagrobowym. Według portalu zdarzały się również komentarze nawołujące do jeszcze brutalniejszych ataków lub wyrażające życzenie, aby liczba ofiar była większa.
Portal informuje również, że pod arabskojęzycznymi publikacjami niemieckiego nadawcy Deutsche Welle część komentarzy pochwalających zamach miała być usuwana przez moderatorów. Jednocześnie autorzy artykułu zwracają uwagę, że wśród reakcji pod wpisami dominowały emotikony śmiechu, które interpretują jako przejaw aprobaty lub lekceważenia tragedii.
Część komentujących miała mieszkać w Europie
Według Apollo News analiza publicznie dostępnych profili części użytkowników wskazuje, że niektórzy autorzy komentarzy mogą mieszkać w państwach europejskich, w tym w Niemczech, Francji, Włoszech, Szwecji czy Holandii.
Portal opisuje przypadki osób, które na swoich profilach publikowały zdjęcia wykonane w europejskich miastach lub informacje sugerujące pracę i życie w krajach Unii Europejskiej. Wśród przykładów wymieniono m.in. kierowcę ciężarówki mieszkającego w Niemczech, pracownika hamburskiej firmy oraz osoby publikujące fotografie z Kolonii czy Fryburga.
Debata o moderacji treści i egzekwowaniu prawa
Autorzy publikacji twierdzą, że wpisy pochwalające terroryzm w językach obcych są znacznie rzadziej przedmiotem działań organów ścigania niż analogiczne treści publikowane po niemiecku. W artykule wyrażono opinię, że skuteczność ścigania takich komentarzy pozostaje niewystarczająca.
Należy jednak zaznaczyć, że tekst nie przedstawia danych pochodzących od niemieckich organów ścigania ani niezależnych badań potwierdzających skalę tego zjawiska.
Trwa dyskusja o przeciwdziałaniu ekstremizmowi
Opisywane reakcje w mediach społecznościowych ponownie wywołały w Niemczech debatę na temat walki z radykalizacją, monitorowania treści publikowanych w internecie oraz skuteczności egzekwowania prawa wobec osób publicznie pochwalających akty terrorystyczne.
Jednocześnie eksperci od bezpieczeństwa od lat podkreślają, że odpowiedzialność za takie wypowiedzi ponoszą ich autorzy, a poglądów wyrażanych przez część użytkowników internetu nie należy utożsamiać z całymi społecznościami czy grupami narodowościowymi lub religijnymi.
źródło: apollo-news.net


