Więcej

    Więcej Polaków zginęło w zamachach islamistycznych w Niemczech niż w Polsce. Niemcy pytają: jak to możliwe?

    Śmierć 65-letniej Polki podczas sobotniego zamachu islamistycznego na paradzie CSD w Berlinie wywołała poruszenie zarówno w Niemczech, jak i w Polsce. Kobieta zginęła na miejscu, a jej córka została ranna. Sprawa wywołała również debatę na temat bezpieczeństwa oraz polityki migracyjnej Niemiec.

    Tragiczne skutki zamachu

    W sobotni wieczór podczas ataku terrorystycznego na uczestników berlińskiej parady CSD zginęła 65-letnia mieszkanka Warszawy. Kobieta przyjechała do Berlina wraz z córką, która również ucierpiała w zamachu i znalazła się wśród 31 osób rannych, z których część odniosła ciężkie obrażenia. Śmierć Polki spotkała się z reakcją polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które wyraziło współczucie rodzinie ofiary oraz ubolewanie z powodu tragedii.

    Burzliwa dyskusja w Polsce

    Jak opisuje niemiecki dziennik „Die Welt”, zamach jest szeroko komentowany w Polsce. W mediach społecznościowych wielu internautów wiąże tragedię z niemiecką polityką migracyjną, zarzucając władzom naszych zachodnich sąsiadów, że nie są w stanie skutecznie zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom i turystom. Według gazety wydarzenie wpisuje się w utrwalone już w Polsce przekonanie, że kraj prowadzący bardziej restrykcyjną politykę migracyjną pozostaje bezpieczniejszy niż Niemcy. W efekcie informacje o aktach przemocy i zamachach terrorystycznych za Odrą są w Polsce szczególnie uważnie śledzone.

    Niemieckie media przypominają wcześniejsze ofiary z Polski

    „Die Welt” zwraca uwagę, że w islamistycznych zamachach przeprowadzonych na terenie Niemiec zginęło już więcej obywateli Polski niż w podobnych atakach na terytorium samej Polski. Gazeta przypomina m.in. historię Łukasza Urbana – polskiego kierowcy ciężarówki zamordowanego w grudniu 2016 roku przez Anisa Amriego. Sprawca najpierw zastrzelił kierowcę, a następnie porwał jego ciężarówkę i wykorzystał ją do przeprowadzenia zamachu na jarmark bożonarodzeniowy przy Breitscheidplatz w Berlinie, w którym zginęło 12 osób.

    W Polsce głośno było także o innych przestępstwach

    Niemiecki dziennik zauważa również, że duże zainteresowanie w Polsce wywołują także poważne przestępstwa, które nie są kwalifikowane jako akty terroryzmu. Jako przykład przywołano sprawę z 2023 roku, gdy polski turysta został zgwałcony na stacji metra w Monachium przez obywatela Afganistanu. Według „Die Welt” wydarzenie to odbiło się w Polsce znacznie większym echem niż w samych Niemczech.

    Zmieniają się kierunki migracji

    Gazeta wskazuje również na zmianę trendów migracyjnych między oboma krajami. Według przytoczonych danych w 2025 roku po raz pierwszy więcej osób przeprowadziło się z Niemiec do Polski niż z Polski do Niemiec. Zdaniem „Die Welt” jednym z czynników wpływających na takie decyzje jest poczucie bezpieczeństwa.

    Ostrożna reakcja polskich władz

    Jak podkreśla dziennik, rząd premiera Donalda Tuska zareagował na zamach stosunkowo powściągliwie. Jednocześnie przypomniano, że w poprzednich latach politycy Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie wskazywali niemiecką politykę migracyjną jako przykład działań, których – ich zdaniem – Polska powinna unikać. Artykuł „Die Welt” pokazuje, że tragiczny zamach w Berlinie stał się nie tylko przedmiotem śledztwa i dyskusji o bezpieczeństwie, ale również elementem szerszej debaty dotyczącej migracji, ochrony granic oraz polityki bezpieczeństwa w Europie.

    źródło: welt.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    214,605FaniLubię
    75,700ObserwującyObserwuj
    347ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    1 KOMENTARZ

    Obserwuj
    Powiadom o

    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    1
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x