Liczba zgłoszonych incydentów wzrosła o jedną trzecią
Sieć organizacji Claim, zajmująca się monitorowaniem przypadków antymuzułmańskiego rasizmu w Niemczech, odnotowała wyraźny wzrost liczby zgłoszonych incydentów. Z najnowszego raportu wynika, że w 2025 roku zarejestrowano ponad 4 tysiące przypadków obejmujących zniewagi, groźby, ataki oraz różne formy dyskryminacji wobec osób postrzeganych jako muzułmanie. Dla porównania, w 2024 roku odnotowano nieco ponad 3 tysiące takich zdarzeń. Oznacza to wzrost o około jedną trzecią w ciągu zaledwie roku. Szefowa organizacji Claim, Rima Hanano, podkreśliła podczas konferencji prasowej w Berlinie, że publikacja raportu przypada na okres, w którym problem antymuzułmańskiego rasizmu jest – jej zdaniem – coraz częściej bagatelizowany lub wręcz negowany.
Politycy mówią o niepokojącym zjawisku
Dane przedstawione przez Claim wywołały reakcje części niemieckich polityków. Lamya Kaddor, rzeczniczka frakcji Zielonych ds. polityki religijnej w Bundestagu, oraz Ferat Koçak z partii Lewica określili opublikowane statystyki jako „szokujące”. Koçak, który w swojej partii odpowiada za kwestie związane z przeciwdziałaniem rasizmowi, uważa, że przedstawione liczby są również odzwierciedleniem przesunięcia debaty publicznej w Niemczech w kierunku bardziej prawicowych stanowisk. Z kolei Kaddor zwróciła uwagę na tzw. „ciemną liczbę” przypadków, czyli zdarzenia, które nigdy nie zostały zgłoszone odpowiednim instytucjom. Według polityczki badania prowadzone przez Niemieckie Centrum Badań nad Integracją i Migracją (Dezim) wskazują, że od 70 do 90 procent osób mających muzułmańskie pochodzenie doświadczyło w Niemczech różnego rodzaju dyskryminacji. Posłanka Zielonych zarzuciła również rządowi federalnemu brak spójnej strategii walki z islamofobią.
Coraz więcej przypadków przemocy
Raport Claim opiera się na analizie danych pochodzących z 38 punktów zgłoszeniowych i poradniczych działających na terenie całych Niemiec oraz na informacjach przekazywanych przez policję. Zdaniem Rimy Hanano dane wskazują nie tylko na wzrost liczby incydentów, lecz także na ich rosnącą brutalność. W 2025 roku odnotowano 214 przypadków uszkodzenia ciała, podczas gdy rok wcześniej było ich 198. Podobnie jak w 2024 roku zarejestrowano również dwa zabójstwa związane z tego rodzaju przestępstwami. Odnotowano ponadto 64 ataki na meczety. W 2024 roku takich przypadków było 67. Według raportu około dwie trzecie wszystkich zgłoszeń dotyczyło kobiet. Szczególnie często ofiarami miały padać kobiety noszące chusty islamskie.
Atak młotkiem w szkole i napaści na kobiety
W raporcie przytoczono kilka przykładów zdarzeń, które zdaniem autorów obrazują skalę problemu. Jednym z nich jest sprawa z Bawarii, gdzie w październiku były uczeń szkoły średniej zaatakował młotkiem dwóch nastolatków w wieku 13 i 14 lat. Według prokuratury sprawca miał świadomie wybierać ofiary pochodzenia migracyjnego i wyznające islam. Sąd skazał go na cztery lata więzienia, uznając jednocześnie, że popadł w skrajnie ekstremistyczne poglądy. Jednocześnie sędzia nie stwierdził istnienia motywu rasistowskiego. W Düsseldorfie nieznany sprawca miał uderzyć pięścią 52-letnią kobietę noszącą hidżab. Z kolei w Dreźnie 81-letnia kobieta miała próbować zerwać chustę z głowy młodej dziewczyny.
Kontrowersje wokół słowa „pashas”
Raport przywołuje również przypadek opisany przez organizację Arbeiterwohlfahrt (AWO) w Hildesheim. Według przekazanych informacji 13-letni uczeń miał być przez dłuższy czas nękany przez jednego z nauczycieli do tego stopnia, że rozważał opuszczenie szkoły. Nauczyciel miał sugerować chłopcu, że w kraju jego pochodzenia chłopcy są wychowywani jak „pashas”, dlatego powinien pracować ciężej niż pozostali uczniowie. Autorzy raportu zwracają uwagę, że określenie „pashas” było wcześniej przedmiotem ogólnoniemieckiej debaty po wypowiedzi obecnego kanclerza Friedricha Merza, który użył tego sformułowania w jednym z programów telewizyjnych w 2023 roku.
Sprawa młodego działacza CDU
W raporcie wspomniano również o sprawie, która obecnie budzi duże zainteresowanie w Nadrenii Północnej-Westfalii. Młodemu członkowi CDU z Krefeld przypisuje się autorstwo nagrania wideo, w którym miały pojawić się wypowiedzi wyrażające aprobatę dla gazowania muzułmanów. Lokalne struktury CDU złożyły w tej sprawie zawiadomienie do organów ścigania. Sam 23-latek nie odniósł się dotychczas publicznie do stawianych mu zarzutów. Zdaniem Lamyi Kaddor tego rodzaju wypowiedzi pokazują, z jakimi postawami część muzułmanów spotyka się obecnie w codziennym życiu.
Rosnące poczucie wykluczenia
Szefowa Claim ostrzega, że podobne doświadczenia mogą prowadzić do coraz silniejszego poczucia wykluczenia społecznego wśród muzułmanów mieszkających w Niemczech. Rima Hanano uważa, że osoby wyznające islam są coraz częściej przedstawiane w debacie publicznej przede wszystkim jako potencjalni sprawcy problemów społecznych lub zagrożenie dla bezpieczeństwa, a znacznie rzadziej jako ofiary przestępstw i dyskryminacji. Według niej prowadzi to do wzrostu poczucia, że część obywateli nie jest postrzegana jako pełnoprawna część niemieckiego społeczeństwa.
Organizacje domagają się większego wsparcia
Claim oraz politycy Zielonych i Lewicy apelują o trwałe finansowanie systemu monitorowania przypadków antymuzułmańskiego rasizmu oraz rozszerzenie pomocy dla osób dotkniętych dyskryminacją. Sama organizacja Claim otrzymuje obecnie wsparcie z federalnego programu „Demokratie leben” („Demokracja żyje”), jednak przyszłość finansowania programu pozostaje niepewna. Ferat Koçak podkreśla, że działalność organizacji jest szczególnie ważna ze względu na luki w oficjalnych statystykach państwowych. Według danych Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w 2025 roku odnotowano około 1828 przestępstw o charakterze antyislamskim. Jest to znacznie mniej niż liczba przypadków uwzględnionych przez Claim. Zarówno organizacje społeczne, jak i część polityków opozycji zgodnie postulują rozszerzenie systemu rejestrowania takich zdarzeń oraz skuteczniejsze ściganie sprawców.
źródło: fr.de

