Więcej

    Problem z integracją? Coraz więcej muzułmanów życzy Niemcom przegranej

    Islamizm i integracja tematem gorącej dyskusji w niemieckiej telewizji

    Temat islamizmu, integracji oraz radykalizacji części środowisk muzułmańskich był jednym z głównych wątków najnowszego wydania programu „Markus Lanz” w niemieckiej telewizji ZDF. W trakcie debaty goście przedstawiali często skrajnie różne oceny sytuacji w Niemczech, dyskutując o wyzwaniach związanych z integracją, działalnością organizacji islamistycznych oraz poczuciem przynależności części muzułmanów do niemieckiego społeczeństwa. W programie udział wzięli m.in. pełnomocniczka ds. integracji berlińskiej dzielnicy Neukölln Güner Balci, deputowana Zielonych Lamya Kaddor, dziennikarka Kohla Maryam Hübsch oraz dziennikarz śledczy Sascha Adamek.

    Güner Balci: „Patriarchat został zaimportowany”

    Güner Balci zwracała uwagę na problemy, które jej zdaniem występują w części środowisk migracyjnych. Pełnomocniczka ds. integracji w Neukölln mówiła o młodych mężczyznach reprezentujących – jak określiła – „średniowieczne” wzorce dotyczące relacji między kobietami i mężczyznami. Według Balci w niektórych rodzinach nadal funkcjonują silnie patriarchalne modele społeczne. Jako przykład podała sytuacje, w których szkoły ostrzegają dziewczęta przed wyjazdami do krajów pochodzenia rodzin z obawy przed ryzykiem przymusowych małżeństw.

    – Patriarchat został zaimportowany – stwierdziła podczas programu.

    Ekspert ostrzega przed radykalizacją

    W podobnym tonie wypowiadał się dziennikarz śledczy Sascha Adamek. Jego zdaniem znaczna liczba muzułmanów mieszkających w Niemczech może być podatna na proces radykalizacji. W trakcie programu oszacował, że problem ten może dotyczyć nawet około miliona osób. Adamek krytycznie odniósł się również do finansowania niektórych organizacji działających w Niemczech.

    – Paradoks polega na tym, że walkę przeciwko naszej własnej wolności finansujemy sami – powiedział.

    Posłanka Zielonych: „Mamy problem z islamizmem”

    Lamya Kaddor, deputowana Bundestagu z ramienia Zielonych, przyznała, że problem islamizmu w Niemczech istnieje.

    – Tak, mamy problem z islamizmem w Niemczech – powiedziała podczas debaty.

    Prowadzący Markus Lanz przypomniał przy tej okazji o takich zjawiskach jak małżeństwa dzieci, zabójstwa honorowe czy nieformalne systemy rozwiązywania sporów funkcjonujące poza oficjalnym wymiarem sprawiedliwości. Wspomniał również, że pięciu byłych uczniów Kaddor miało w przeszłości dołączyć do tzw. Państwa Islamskiego w Syrii. Podczas rozmowy pojawił się także temat ostrzeżeń berlińskiego Urzędu Ochrony Konstytucji dotyczących działalności organizacji islamistycznych. Kaddor przyznała, że skala problemu przedstawiona przez służby była dla niej zaskoczeniem. Jednocześnie podkreśliła:

    – Nie jestem policją religijną islamu.

    Dziennikarka mówi o rosnącym dystansie części muzułmanów do Niemiec

    Duże zainteresowanie wzbudziła również wypowiedź dziennikarki Kohli Maryam Hübsch. Według niej w ostatnich latach można zaobserwować rosnące poczucie dystansu części muzułmanów wobec Niemiec. Hübsch przywołała własne doświadczenia z rozmów prowadzonych w środowiskach muzułmańskich.

    – Podczas ostatnich mistrzostw świata bardzo wielu muzułmanów naturalnie kibicowało reprezentacji Niemiec. Teraz słyszę od ludzi: nie chcę, żeby Niemcy wygrali. Niemcy powinny przegrać – powiedziała.

    Jednocześnie dziennikarka podkreślała, że radykalny islam stanowi jedynie marginalne zjawisko, a zdecydowana większość muzułmanów mieszkających w Niemczech jest pokojowo nastawiona.

    Spór o hidżaby dla dziewczynek

    W trakcie programu poruszono także temat noszenia chust przez nieletnie dziewczęta. Hübsch broniła tej praktyki, argumentując, że dla wielu kobiet i dziewcząt nakrycie głowy ma charakter religijny.

    – Nosimy je z miłości do Boga – powiedziała.

    Jej zdaniem ewentualne zakazy noszenia chust przez dzieci nie rozwiążą problemów społecznych. Porównała takie działania do walki ze skutkami, a nie przyczynami określonych zjawisk.

    Markus Lanz przywołał własną rozmowę

    Pod koniec programu prowadzący podzielił się historią rozmowy z konserwatywnym muzułmaninem, którego żona była całkowicie zasłonięta i poruszała się kilka metrów za nim. Lanz zapytał go wówczas, dlaczego mieszka w Niemczech, skoro tak krytycznie ocenia zachodni styl życia.

    – Jeśli ten dekadencki Zachód jest taki straszny, to dlaczego nie wyjedziesz do tak pięknego kraju jak Arabia Saudyjska? – zapytał dziennikarz.

    Według relacji prowadzącego odpowiedź rozmówcy była krótka:

    – Już tam byliśmy. Wyrzucono nas stamtąd.

    Debata pokazuje podziały w niemieckim społeczeństwie

    Dyskusja w programie „Markus Lanz” pokazała, jak różnie oceniane są kwestie związane z integracją, islamizmem i tożsamością kulturową w Niemczech. Choć uczestnicy debaty zgodzili się, że problem radykalizacji istnieje, ich opinie znacząco różniły się w ocenie jego skali oraz sposobów przeciwdziałania temu zjawisku. Temat pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych zagadnień niemieckiej polityki i debaty publicznej.

    źródło: bild.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    214,605FaniLubię
    75,700ObserwującyObserwuj
    347ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    1 KOMENTARZ

    Obserwuj
    Powiadom o

    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    1
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x