Więcej

    Niemiecki wirusolog uspokaja po wybuchu hantawirusa na statku. „Scenariusz jak podczas COVID-19 jest mało prawdopodobny”

    Trzy osoby nie żyją, pasażerowie trafili do kwarantanny. Eksperci komentują sytuację na pokładzie „MV Hondius”

    Wybuch zakażeń hantawirusem na statku ekspedycyjnym „MV Hondius” wywołał niepokój i przywołał wspomnienia z początków pandemii COVID-19. Trzy osoby zmarły, kilka kolejnych zostało zakażonych, a około 150 pasażerów objęto kwarantanną. Dramatyczne obrazy statku stojącego na Atlantyku u wybrzeży Republiki Zielonego Przylądka sprawiły, że pojawiły się pytania o możliwość kolejnej globalnej epidemii. Niemiecki wirusolog Jonas Schmidt-Chanasit uważa jednak, że sytuacja – choć poważna – nie przypomina zagrożenia z czasów koronawirusa.

    Niebezpieczny wariant hantawirusa wykryty na statku

    Alarm wywołał tzw. wirus Andes – odmiana hantawirusa uznawana za szczególnie niebezpieczną. To jedyny znany typ hantawirusa, który może przenosić się z człowieka na człowieka. Na pokładzie statku „MV Hondius” potwierdzono już kilka zakażeń. Zmarły trzy osoby, w tym obywatelka Niemiec. Według doniesień kolejne osoby zachorowały, a część pasażerów została ewakuowana i objęta obserwacją medyczną. 65-letnia Niemka, która miała bliski kontakt ze zmarłą rodaczką, została 6 maja 2026 roku przetransportowana specjalnym samolotem do Europy. Transport był zorganizowany przez straż pożarną z Düsseldorfu oraz Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Düsseldorfie. Placówka podkreśliła jednak, że kobieta nie ma potwierdzonego zakażenia hantawirusem, a jej hospitalizacja ma charakter wyłącznie profilaktyczny i służy dalszej diagnostyce.

    Ewakuacja zakażonych i kolejne przypadki

    Razem z Niemką do Europy przetransportowano dwóch chorych członków załogi: 56-letniego Brytyjczyka oraz 41-letniego Holendra, którzy wymagali pilnej pomocy medycznej. Jak podają niemieckie media, drugi samolot transportowy musiał awaryjnie lądować na Gran Canarii z powodu usterki kapsuły izolacyjnej. Tymczasem w Szwajcarii odnotowano również przypadek hantawirusa na lądzie. Od 10 maja trwa ewakuacja pasażerów statku „MV Hondius”. Dotychczas potwierdzono sześć kolejnych zakażeń oraz dwa przypadki podejrzewane o infekcję.

    Niemiecki wirusolog: to nie jest scenariusz jak przy COVID-19

    Sytuacja wywołała skojarzenia z początkiem pandemii koronawirusa w 2020 roku. Zdjęcia statku objętego kwarantanną i pasażerów izolowanych od świata przypomniały wielu osobom wydarzenia sprzed kilku lat. W rozmowie z niemieckim portalem fr.de wirusolog Jonas Schmidt-Chanasit zaznaczył jednak, że porównania do SARS-CoV-2 są przesadzone. „To, co wydarzyło się na pokładzie MV Hondius, jest nietypowe i należy traktować bardzo poważnie” – powiedział ekspert.

    Jak wyjaśnił, hantawirusy zazwyczaj występują na terenach wiejskich, a nie na statkach wycieczkowych. Szczególnym problemem jest jednak fakt, że wariant Andes może w ograniczonym stopniu przenosić się między ludźmi – głównie podczas bliskiego i długotrwałego kontaktu. Mimo to wirusolog uważa, że powtórka z pandemii COVID-19 jest mało prawdopodobna. Według eksperta kluczowa różnica dotyczy sposobu transmisji. Koronawirus rozprzestrzeniał się bardzo łatwo drogą oddechową, również przez osoby bezobjawowe. W przypadku wirusa Andes nie ma obecnie dowodów na podobny mechanizm szerokiego rozprzestrzeniania się. „Wirus Andes jest groźny ze względu na ciężki przebieg choroby, a nie z powodu wyjątkowo łatwego przenoszenia się w społeczeństwie” – wyjaśnił Schmidt-Chanasit.

    Brakuje szczepionki i skutecznego leczenia

    Eksperci zwracają uwagę, że obecnie nie istnieje szczepionka przeciwko wirusowi Andes ani bezpośrednia terapia przeciwwirusowa. Dlatego – jak podkreśla niemiecki wirusolog – najważniejsze jest szybkie leczenie objawowe i intensywna opieka medyczna. „Konieczna jest szybka terapia wspomagająca na oddziale intensywnej terapii. Tylko w ten sposób można obniżyć śmiertelność” – zaznaczył. Zdaniem specjalisty realne zagrożenie dotyczy przede wszystkim osób mających bliski kontakt z zakażonymi. Dla ogółu społeczeństwa ryzyko pozostaje obecnie niewielkie. Kluczowe znaczenie mają teraz izolacja chorych, dokładne śledzenie kontaktów oraz stały nadzór medyczny nad osobami potencjalnie zakażonymi.

    Statek ma kontynuować rejs do Rotterdamu

    Według najnowszych informacji czterech niemieckich pasażerów zostało już przewiezionych do Niemiec. Po badaniach we Frankfurcie mają zostać skierowani do różnych placówek medycznych. Jeden z niemieckich pasażerów przebywa obecnie w Wielkiej Brytanii. Liczba zakażonych nadal pozostaje stosunkowo niska. Po zakończeniu ewakuacji pasażerów statek „MV Hondius” ma kontynuować rejs z częścią załogi w kierunku Rotterdamu. Dopiero wtedy z pokładu zostanie zabrane ciało zmarłej Niemki.

    źródło: merkur.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    1 KOMENTARZ

    Obserwuj
    Powiadom o

    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments
    1
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x