Lekarz z Brandenburgii miał dopuszczać się czynów podczas pracy w szpitalu. Śledczy zabezpieczyli liczne nośniki danych
W Brandenburg trwa jedna z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych ostatnich miesięcy dotyczących środowiska medycznego. Prokuratura w Poczdamie postawiła 46-letniemu lekarzowi pediatrze zarzuty popełnienia 130 przestępstw seksualnych, w tym wykorzystywania dzieci oraz gwałtów. Według śledczych część czynów miała mieć miejsce podczas pełnienia obowiązków służbowych w klinikach w Rathenow i Nauen. Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców regionu oraz pacjentów placówek medycznych.
Lekarz pracował w klinikach Havelland
Oskarżony lekarz był zatrudniony w klinikach Havelland w Rathenow oraz Nauen. Jak poinformowała prokuratura, do domniemanych przestępstw miało dochodzić przez wiele lat – od grudnia 2013 roku aż do listopada 2025 roku. Śledczy twierdzą, że lekarz wielokrotnie wykorzystywał dzieci, które trafiały pod jego opiekę medyczną.
Zatrzymanie po zgłoszeniu matki dziecka
Przełom w sprawie nastąpił w listopadzie 2025 roku. 46-latek został zatrzymany po zgłoszeniu dotyczącym domniemanego wykorzystania dziecka przebywającego na oddziale pediatrycznym kliniki w Rathenow. Według informacji przekazanych przez śledczych zawiadomienie złożyła matka dziecka. Po zatrzymaniu lekarza policja rozpoczęła szeroko zakrojone działania dochodzeniowe.
Policja zabezpieczyła liczne nośniki danych
W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli dużą liczbę nośników danych, które-— według prokuratury – mają obciążać oskarżonego. Śledczy analizowali również możliwość istnienia kolejnych poszkodowanych dzieci. Jako jeden z powodów zastosowania aresztu wskazano także ryzyko ponownego popełnienia podobnych czynów. Obecnie sprawą zajmuje się sąd krajowy w Poczdamie, który zdecyduje o rozpoczęciu procesu głównego.
Naruszono zasadę „czterech oczu”
Grupa klinik Havelland już w styczniu 2026 roku zapowiedziała przegląd procedur bezpieczeństwa oraz wewnętrzne wyjaśnianie sprawy przy wsparciu ekspertów. Według przedstawicieli placówki podczas badania jednego z dzieci miało dojść do złamania obowiązującej zasady „czterech oczu”. Zasada ta zakłada, że podczas badania dziecka obecne muszą być co najmniej dwie osoby – na przykład drugi pracownik medyczny lub rodzic. Ordynator Torsten Kautzky przyznał, że procedura została naruszona przez oskarżonego lekarza.
Klinika mówi o utracie zaufania
Dyrekcja placówki podkreśla, że sprawa mocno uderzyła w zaufanie pacjentów i ich rodzin. Dyrektor medyczny Mike Lehsnau poinformował o rozpoczęciu wewnętrznego postępowania wyjaśniającego. Według władz kliniki konieczne jest dokładne przeanalizowanie wszystkich okoliczności oraz sprawdzenie, czy obowiązujące mechanizmy ochrony dzieci były właściwie przestrzegane.
Śledztwo może ujawnić kolejne przypadki
Niemieckie organy ścigania nadal analizują zabezpieczone materiały oraz sprawdzają, czy liczba potencjalnych ofiar może być większa. Sprawa należy obecnie do najpoważniejszych postępowań dotyczących przestępstw seksualnych wobec dzieci prowadzonych w Brandenburgii w ostatnich latach.
źródło: bild.de

