Zaskakujący mandat z Dortmundu
W niemieckim mieście Dortmund 65-letni mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 5 euro za „niewłaściwe użycie sygnału dźwiękowego”.
W oficjalnym piśmie z policji wykroczenie określono jako „nadużycie sygnału dźwiękowego”, czyli nieuzasadnione użycie klaksonu.
Sytuacja z kotem na drodze
Do zdarzenia doszło 25 lutego 2026 roku w strefie ograniczenia prędkości do 30 km/h. Według relacji kierowcy, podczas jazdy samochodem elektrycznym zauważył on kota, który siedział przy krawędzi jezdni i miał wejść na drogę.
Jak opisał, zatrzymał się i użył klaksonu, ponieważ jego pojazd jest bardzo cichy i chciał zwrócić uwagę zwierzęcia, aby nie weszło na jezdnię. Kot miał wówczas oddalić się z drogi.
Reakcja innego uczestnika ruchu
Jak się później okazało, sytuację zgłosiła anonimowo rowerzystka, która przejeżdżała w pobliżu. Według jej relacji dźwięk klaksonu miał ją przestraszyć, przez co mogła niemal stracić równowagę.
Na tej podstawie złożyła zgłoszenie online do policji.
Decyzja policji i mandat
Policja w Dortmundzie uznała zdarzenie za wykroczenie. Jak wyjaśniono, w przypadku tego typu sytuacji funkcjonariusze mają pewien zakres uznaniowości, jednak w tym przypadku zdecydowano o nałożeniu mandatu.
Zgodnie z przepisami niemieckiego kodeksu drogowego sygnał dźwiękowy w terenie zabudowanym może być używany wyłącznie w celu ostrzegania przed bezpośrednim zagrożeniem.
Spór o interpretację sytuacji
Choć kierowca miał możliwość przedstawienia swojej wersji wydarzeń, ostatecznie zdecydował się przyjąć mandat i go opłacić. Jak stwierdził, nie żałuje swojej decyzji, ponieważ – jego zdaniem – przyczynił się do uniknięcia potencjalnego zagrożenia dla zwierzęcia.
Przepisy dotyczące użycia klaksonu
Zgodnie z niemieckimi przepisami ruchu drogowego (paragraf 16 StVO), sygnał dźwiękowy w obszarze zabudowanym może być używany jedynie w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia. Poza terenem zabudowanym dopuszczalne jest jego użycie jako sygnału ostrzegawczego przy wyprzedzaniu.
Sprawa z Dortmundu stała się przykładem nietypowej interpretacji przepisów drogowych i wywołała dyskusję na temat granic ich stosowania w codziennych sytuacjach.
źródło: bild.de


