Planowane podwyżki wynagrodzeń dla najwyższych urzędników państwowych w Niemczech wywołały falę krytyki. Ostatecznie minister spraw wewnętrznych zdecydował się wycofać z części kontrowersyjnych zmian.
Pomysł podwyżek dla urzędników
Rząd Niemiec pracował nad projektem ustawy, który zakładał podniesienie wynagrodzeń urzędników państwowych. Impulsem do zmian było stanowisko Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, który wskazał na konieczność dostosowania płac w administracji publicznej.
We wtorek minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt przedstawił odpowiedni projekt. Jak się jednak okazało, zawierał on także znaczące podwyżki dla najwyższych rangą urzędników.
Największe podwyżki dla elity
Największe kontrowersje wzbudziły planowane zmiany dla sekretarzy stanu, którzy kierują ministerstwami. Ich wynagrodzenie miało wzrosnąć o 39 180 euro rocznie, osiągając poziom 237 972 euro – co oznaczałoby podwyżkę o niemal 20 procent.
Dla porównania, niżsi rangą urzędnicy, jak np. policjanci, mieliby otrzymać znacznie mniejsze podwyżki.
Automatyczny wzrost pensji rządu
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wynagrodzenia członków rządu są powiązane z pensjami sekretarzy stanu. Oznacza to, że planowane zmiany przełożyłyby się bezpośrednio na wzrost wynagrodzeń dla kanclerza Friedrich Merz oraz ministrów.
- pensje ministrów wzrosłyby o ponad 52 tys. euro rocznie,
- wynagrodzenie kanclerza zwiększyłoby się o około 65 tys. euro rocznie.
Fala krytyki
Propozycja wywołała ostrą reakcję zarówno opinii publicznej, jak i polityków. Prezes Związek Podatników, Reiner Holznagel, określił plan jako „społecznie wybuchowy” i zaapelował o rezygnację z podwyżek. Krytyka popłynęła także ze strony opozycji. Andreas Audretsch z Zielonych nazwał plan „niestosownym” w czasie rosnących kosztów życia. Zastrzeżenia pojawiły się również wśród koalicjantów. Sebastian Fiedler z SPD zapowiedział szczegółową analizę projektu.
Dobrindt wycofuje się z planów
Po nagłośnieniu sprawy minister Alexander Dobrindt zdecydował się zareagować. Jak wynika z informacji medialnych, wycofał się z planowanej wysokiej podwyżki dla sekretarzy stanu. W konsekwencji nie dojdzie również do automatycznego wzrostu wynagrodzeń kanclerza i ministrów. Resort zapowiedział przygotowanie nowej wersji projektu z poprawionymi wyliczeniami. Na razie nie wiadomo, jak duże będą ostateczne podwyżki.
Podsumowanie
Sprawa planowanych podwyżek dla najwyższych urzędników w Niemczech pokazuje napięcia między potrzebą reform a oczekiwaniami społecznymi. Choć zmiany miały wynikać z orzeczeń sądu, ich skala – zwłaszcza na najwyższych szczeblach władzy – spotkała się z silnym sprzeciwem i doprowadziła do szybkiej korekty planów.
źródło: bild.de


