Diesterweg-Gymnasium w Berlinie może utrzymać zakaz demonstracyjnego odprawiania modlitw w szkole i na jej terenie. Sąd administracyjny oddalił 15 października skargę na regulamin placówki. Rozstrzygnięcie dotyczy tej konkretnej szkoły, a wyrok nie jest prawomocny.
Spór o wolność religijną
Jak opisuje NIUS, skargę złożyło stowarzyszenie Gesellschaft für Freiheitsrechte (GFF), zajmujące się ochroną praw obywatelskich. Zarzucało szkole dyskryminację muzułmańskich uczniów, którzy nie mają możliwości odprawiania obowiązkowych modlitw na jej terenie.
Sąd zaznaczył, że regulamin obejmuje demonstracyjne obrzędy wszystkich religii. Przyznał jednak, że szczególnie dotyka muzułmańskich uczniów. Mimo tego uznał zakaz za uzasadniony w konkretnych warunkach tej placówki.
Dlaczego sąd poparł szkołę?
Według komunikatu sądu w szkole od dłuższego czasu dochodziło do poważnych konfliktów religijnych. Wskazano próby narzucania innym uczniom określonych zachowań oraz obrażanie dziewcząt, które nie nosiły chust. W tej sytuacji ochrona spokoju szkolnego i prawidłowego przebiegu lekcji przeważyła nad ograniczeniem swobody religijnej.
Sąd nie uznał za rozwiązanie utworzenia pokoju modlitw: placówka wykazała brak odpowiednich pomieszczeń i personelu do nadzoru. Zdaniem sądu taki pokój mógłby też przenieść istniejące konflikty w inne miejsce.
Wyrok można jeszcze zaskarżyć
Sprawa może trafić do wyższego sądu administracyjnego Berlina i Brandenburgii, jeśli odwołanie zostanie dopuszczone. Nie jest to ogólnoniemiecki zakaz modlitwy w szkołach.
Źródła: NIUS, Verwaltungsgericht Berlin


