Cola i Pepsi mogą podrożeć w Niemczech. Według BILD CDU/CSU i SPD osiągnęły kompromis w sprawie podatku od słodzonych napojów. Ma on zacząć obowiązywać 1 lipca 2027 roku, a małe firmy mają zostać wyłączone. To doniesienie o porozumieniu politycznym, nie o podatku, który już wszedł w życie.
Kogo ma objąć nowy podatek?
Z informacji BILD wynika, że obciążenie ma dotyczyć przedsiębiorstw rozlewających ponad 70 tys. litrów napojów rocznie. Dodatkowy próg miliona litrów ma jeszcze zostać sprawdzony na poziomie Unii Europejskiej. Nie należy więc traktować go jako ostatecznie przyjętego zwolnienia.
Duże koncerny, takie jak Coca-Cola i Pepsi, nadal byłyby objęte podatkiem. Dla kupujących oznacza to ryzyko wyższych cen słodzonych napojów. Dzisiejsze doniesienie nie podaje jednak, o ile miałaby wzrosnąć cena konkretnej butelki.
Kompromis po sporze w rządzie
BILD podaje również, że mają pozostać dwie stawki podatku rekomendowane przez komisję zajmującą się reformą ustawowych kas chorych. Minister finansów Lars Klingbeil z SPD zrezygnował z dodatkowego, trzeciego poziomu obciążenia. Planowany termin rozpoczęcia poboru przesunięto z 1 stycznia na 1 lipca 2027 roku.
Rząd mówi o zdrowiu, branża ostrzega przed cenami
Podczas konferencji prasowej 2 października resort finansów potwierdził, że koalicja uzgodniła sam zamiar wprowadzenia podatku od słodzonych napojów. Trwały wówczas rozmowy między ministerstwami o szczegółach. Rząd wskazywał na profilaktykę zdrowotną, zwłaszcza ochronę dzieci.
NIUS, opisując dzisiejsze doniesienie BILD, przywołuje sprzeciw branży. Niemiecki związek browarników i organizacja producentów napojów bezalkoholowych spodziewają się wyższych cen. To ich ocena możliwego skutku podatku, a nie ogłoszona podwyżka cen w sklepach.
Źródła: BILD, NIUS, Bundesregierung


