Reforma emerytalna w Niemczech ma zostać przesunięta o kilka miesięcy. Według informacji BILD z kręgów rządowych i Urzędu Kanclerskiego Friedrich Merz nie zakłada już, że Bundestag uchwali ją do końca 2026 roku. W koalicji trwa spór o wcześniejszą emeryturę bez potrąceń.
Zamiast końca roku — wiosna
Jak podaje również Deutschlandfunk, do grudnia kanclerz chce doprowadzić jedynie do przyjęcia pakietu przez rząd. Nowym celem jest przygotowanie reformy na wiosnę 2027 roku. To podważa dotychczasowy plan wejścia zmian w życie 1 stycznia.
Projekt ustawy nie został jeszcze przedstawiony. Pracuje nad nim minister pracy i spraw społecznych Bärbel Bas z SPD. Na stole są rekomendacje komisji ekspertów, między innymi powiązanie wieku emerytalnego z długością życia oraz emerytura oparta na inwestowaniu kapitału. To propozycje, a nie obowiązujące zmiany.
Koalicję dzielą wcześniejsze emerytury
Jednym z głównych punktów sporu jest likwidacja wcześniejszej emerytury bez potrąceń dla osób z długim stażem ubezpieczeniowym, potocznie nazywanej „emeryturą od 63 lat”.
Ta nazwa nie oznacza dziś jednak, że każda uprawniona osoba może odejść z pracy w wieku 63 lat. Deutsche Rentenversicherung, czyli niemiecka instytucja ubezpieczenia emerytalnego, wyjaśnia, że świadczenie wymaga 45 lat okresów ubezpieczeniowych. Dla roczników 1964 i młodszych granica wieku wynosi 65 lat.
Problemy także z inwestowaniem kapitału
BILD wskazuje również na trudności z przygotowaniem emerytury kapitałowej. Według informacji z ministerstwa nadal trzeba ustalić instytucję nadzorującą oraz zasady inwestowania, w tym dopuszczalny udział akcji.
Źródła: BILD, Deutschlandfunk, Deutsche Rentenversicherung


