Ogólnoniemiecka średnia cena benzyny Super E10 osiągnęła we wtorek 15 września 2026 roku rekordowy poziom 2,286 euro za litr. Olej napędowy kosztował średnio 2,412 euro za litr. W reakcji na drożyznę kanclerz Friedrich Merz zapowiedział działania odciążające kierowców i firmy. Nie wskazał jednak ani konkretnego rozwiązania, ani terminu jego wprowadzenia.
Merz: „Musimy działać”
Kanclerz odniósł się do wysokich cen paliwa podczas dnia przedsiębiorców organizowanego przez niemieckie stowarzyszenie handlu zagranicznego BGA w Berlinie. Powiedział, że w obecnej sytuacji rząd musi podjąć działania.
Zapowiedź jest politycznym sygnałem, a nie gotową decyzją. Merz nie przedstawił kwoty możliwego wsparcia, projektu ustawy ani listy osób, które miałyby zostać objęte pomocą. Kierowcy nie wiedzą więc jeszcze, czy rozwiązaniem będzie obniżka podatku, dopłata, wyższa ulga dla dojeżdżających do pracy czy inny mechanizm.
E10 ustanowiła nowy rekord
Według danych przytaczanych przez niemieckie media średnia cena litra Super E10 wyniosła 2,286 euro. To najwyższy odnotowany poziom. Diesel kosztował średnio 2,412 euro za litr i również pozostawał blisko historycznego maksimum.
Dla osoby tankującej 50 litrów E10 oznacza to rachunek wynoszący średnio około 114 euro. Ceny na poszczególnych stacjach mogą się jednak wyraźnie różnić zależnie od regionu i pory dnia.
Rząd nie wybrał jeszcze sposobu pomocy
W debacie pojawia się kilka propozycji. Część polityków domaga się obniżenia podatku energetycznego albo zawieszenia części obciążeń wliczonych w cenę paliwa. Inni chcą limitu cenowego lub bezpośrednich wypłat dla gospodarstw domowych o niższych dochodach. Minister gospodarki Katherina Reiche sprzeciwia się odgórnemu limitowi cen i opowiada się za pomocą skierowaną do najbardziej obciążonych.
Żaden z tych wariantów nie został jednak przedstawiony przez Merza jako decyzja rządu. Do chwili ogłoszenia konkretnych przepisów kierowcy nie powinni zakładać, że cena na stacjach spadnie w określonym terminie.
Źródła:
BILD
WELT
RND




