Przed Sądem Krajowym Monachium II rozpoczął się proces 37-letniego obywatela Jemenu oskarżonego o zabójstwo żony oraz oszustwa związane ze świadczeniami socjalnymi. Według prokuratury mężczyzna miał przedstawiać cudze dzieci jako własne, aby otrzymywać w Niemczech dodatkowe pieniądze. Kobieta miała planować ujawnienie oszustwa i rozwód.
Miał pobierać świadczenia na cudze dzieci
Z ustaleń przedstawionych przez oskarżenie wynika, że mężczyzna przyjechał do Niemiec jako uchodźca w 2022 roku. Już wtedy miał podawać niemieckim władzom nieprawdziwe informacje o dzieciach, które nie były jego biologicznym potomstwem.
W kwietniu 2025 roku jego żona przyjechała do Niemiec w ramach łączenia rodzin razem z sześciorgiem dzieci. Według relacji z rozprawy część z nich nie pochodziła ze związku małżeńskiego oskarżonego i pokrzywdzonej. Prokuratura twierdzi, że mężczyzna przedstawiał te dzieci jako własne i na tej podstawie bezprawnie pobierał świadczenia. Miał również próbować uzyskać dodatkowy Kindergeld.
Żona chciała zawiadomić niemieckie władze
Po przyjeździe rodziny do Krailling pod Monachium miało dochodzić do przemocy domowej i gróźb śmierci. Policja nakazywała 37-latkowi opuszczenie wspólnego mieszkania i wydawała zakazy kontaktowania się z żoną. Według oskarżenia mężczyzna nie przestrzegał tych ograniczeń.
Kobieta nie wycofała wcześniejszych zawiadomień. Zamierzała się rozwieść oraz zgłosić niemieckim organom oszustwo związane ze świadczeniami. Prokuratura uważa, że oskarżony chciał w ten sposób uniknąć postępowania w sprawie wyłudzenia pieniędzy.
Proces rozpoczął się 15 września
Do zabójstwa miało dojść 14 czerwca 2025 roku w mieszkaniu w Krailling. Zgodnie z aktem oskarżenia mężczyzna zaatakował żonę nożem i zadał jej śmiertelne obrażenia. Następnie sam zawiadomił policję.
Na pierwszym dniu procesu, 15 września 2026 roku, oskarżony odmówił składania wyjaśnień. Jego obrońcy nie wykluczyli jednak, że wypowie się na dalszym etapie postępowania. Oprócz zabójstwa zarzuca mu się między innymi oszustwo, niebezpieczne uszkodzenie ciała, bezprawne pozbawienie wolności i groźby.
Sąd zaplanował sześć dni rozpraw. Wyrok może zostać ogłoszony 9 października. Do tego czasu 37-latek pozostaje oskarżonym, a o jego winie rozstrzygnie sąd.
Źródła:
WELT / dpa
FOCUS online
Radio Bamberg / dpa




