Ulrich Siegmund, lider AfD w Saksonii-Anhalt, wywołał falę krytyki po tym, jak połączył produkcję sprzętu wojskowego z zapowiadaną przez swoją partię „ofensywą deportacyjną i remigracyjną”. Polityk później wyjaśniał, że miał na myśli między innymi pojazdy, wyposażenie i technikę ochronną dla służb. Jego wypowiedź pozostała jednak niejednoznaczna i spotkała się z oburzeniem polityków kilku partii.
Sprzęt wojskowy jako „pomoc” przy deportacjach
Kontrowersja wybuchła po posiedzeniu frakcji AfD w Magdeburgu. Siegmund został zapytany o możliwą inwestycję izraelskiej firmy zbrojeniowej Elbit Systems w Sangerhausen. Odpowiedział, że jego partia nie odrzuca z góry produkcji sprzętu wojskowego.
Jako jeden z powodów wskazał przyszłą „ofensywę deportacyjną i remigracyjną”, do której – jak stwierdził – potrzebne byłyby „odpowiednie środki pomocnicze”. Wspomniał również o bezpieczeństwie wewnętrznym, stabilności i obronności.
Elbit Systems nie podjął jeszcze decyzji o lokalizacji fabryki. Według władz Sangerhausen zakład miałby produkować komponenty, a nie kompletne systemy uzbrojenia, drony czy artylerię. Inwestycja mogłaby stworzyć do 400 miejsc pracy.
Siegmund wyjaśnia, co miał na myśli
Po fali krytyki polityk tłumaczył, że pojęcie sprzętu wojskowego obejmuje także wyposażenie, pojazdy i technikę ochronną wykorzystywane przez Bundeswehrę, policję oraz inne służby bezpieczeństwa. Jego zdaniem wzmocnienie tych obszarów może ułatwić egzekwowanie prawa, w tym deportacji.
Nie jest jednak jasne, czy pierwotna wypowiedź dotyczyła wyłącznie takiego wsparcia logistycznego i technicznego. ZDF zwraca uwagę, że słowa Siegmunda pozostawiały pole do różnych interpretacji. AfD odrzuciła zarzut, że planuje użycie broni przeciwko osobom przeznaczonym do deportacji.
Krytyka także ze strony potencjalnego partnera
Wypowiedź skrytykowali przedstawiciele SPD, Zielonych i Lewicy. Zdecydowanie zareagował również BSW, czyli partia, która jako jedyna nie wyklucza rozmów z AfD o współpracy przy poszczególnych sprawach. Liderka BSW w landzie uznała, że deportacje nie są zadaniem wojska.
Sprawa może dodatkowo utrudnić AfD poszukiwanie poparcia dla swoich inicjatyw w nowym landtagu.
AfD po zwycięstwie w Saksonii-Anhalt
AfD wygrała niedzielne wybory w Saksonii-Anhalt z wynikiem 43,8 proc. i zdobyła 39 z 83 mandatów. Do samodzielnej większości zabrakło jej trzech miejsc. W kampanii partia zapowiadała rozpoczęcie deportacji od pierwszej chwili po przejęciu władzy.
Źródła:
Tagesschau
ZDFheute
Reuters



