Migranci bez prawa pobytu mają trafić poza UE. Niemcy i cztery państwa szykują ośrodki powrotowe

Niemcy, Dania, Austria, Grecja i Holandia chcą jeszcze w tym roku podpisać porozumienie z państwem spoza Unii Europejskiej w sprawie utworzenia tzw. ośrodka powrotowego. Mieliby trafiać do niego cudzoziemcy, którzy nie mają prawa pobytu w UE i powinni opuścić jej terytorium. Pięć państw uzgodniło wspólny model podczas spotkania 4 września w Kopenhadze.

Niemcy chcą porozumienia jeszcze w tym roku

Po rozmowach niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt zapowiedział, że celem jest zawarcie umowy z państwem trzecim jeszcze w 2026 roku. Ma ona umożliwić utworzenie miejsca, do którego kierowane byłyby osoby zobowiązane do wyjazdu z Unii, gdy ich powrót bezpośrednio do kraju pochodzenia nie dochodzi do skutku.

Nie oznacza to jednak, że ustalono już lokalizację ośrodka. Państwa uczestniczące w rozmowach nie podały nazwy potencjalnego partnera. Wiadomo jedynie, że prowadzą dialog z krajami spoza UE, a kolejne spotkanie grupy ma odbyć się pod koniec września w Monachium.

Dania zakłada, że pierwsze osoby mogłyby trafić do takiego ośrodka pod koniec 2027 roku. Na razie mowa więc o wspólnych zasadach i negocjacjach, a nie o działającym systemie deportacji.

Kogo miałby objąć nowy system?

Plan nie dotyczy wszystkich migrantów ani osób, których wnioski azylowe są nadal rozpatrywane. Ośrodki powrotowe mają być przeznaczone dla ludzi, którzy po zakończeniu procedury nie mają już prawa legalnie pozostać w Unii Europejskiej.

W praktyce chodzi przede wszystkim o sytuacje, w których deportacja do kraju pochodzenia jest trudna lub niemożliwa. Powodem może być brak dokumentów, odmowa współpracy ze strony władz danego państwa albo inne przeszkody administracyjne. Zamiast pozostawać w Europie przez kolejne miesiące lub lata, taka osoba miałaby zostać skierowana do uzgodnionego kraju partnerskiego.

Duński minister ds. imigracji i integracji Morten Bødskov przekonywał, że ośrodki nie mają być więzieniami. Według przedstawionych założeń osoby przebywające w kraju partnerskim powinny otrzymać możliwość ułożenia sobie tam życia, a warunki mają być monitorowane przy współpracy organizacji międzynarodowych.

Pięć państw ustaliło trzy zasady

Grupa przyjęła trzy podstawowe warunki dla przyszłego modelu. Po pierwsze, system ma w zauważalny sposób ograniczać nielegalną migrację do Europy i uderzać w biznes przemytników ludzi. Po drugie, musi być zgodny z prawem unijnym, międzynarodowym i standardami ochrony praw człowieka. Po trzecie, współpraca z krajem przyjmującym ma opierać się na równym, obustronnie korzystnym partnerstwie.

To ważne zastrzeżenia, bo podobne pomysły od dawna wywołują w Europie spór. Zwolennicy przekonują, że sama decyzja o odmowie azylu niewiele znaczy, jeśli państwo nie potrafi jej wyegzekwować. Ich zdaniem realna możliwość przeniesienia osoby poza UE ma zniechęcać do nielegalnego przekraczania granic.

Krytycy odpowiadają, że przekazywanie odpowiedzialności państwom trzecim może utrudnić kontrolę nad warunkami pobytu i dostępem do pomocy prawnej. Komisarz praw człowieka Rady Europy ostrzegał w lipcu, że takie rozwiązania mogą nieść ryzyko złego traktowania lub arbitralnego pozbawienia wolności, jeśli nie zostaną wprowadzone mocne i egzekwowalne zabezpieczenia.

To ma być przełom w europejskiej polityce migracyjnej

Państwa uczestniczące w projekcie nie ukrywają, że chcą zasadniczej zmiany podejścia. Do tej pory europejskie rządy koncentrowały się przede wszystkim na zawieraniu umów o readmisji z krajami pochodzenia. Ośrodki powrotowe miałyby stworzyć dodatkową ścieżkę dla tych przypadków, w których powrót bezpośredni nie jest możliwy.

Plan stał się realniejszy po czerwcowej decyzji Parlamentu Europejskiego, która otworzyła państwom członkowskim drogę do organizowania takich ośrodków poza Unią – samodzielnie lub w mniejszych grupach. Nadal konieczne są jednak konkretne umowy, kontrola zgodności z prawem i ustalenie, kto będzie odpowiadał za finansowanie oraz nadzór.

Najbliższe miesiące pokażą, czy Niemcy i pozostali partnerzy rzeczywiście znajdą kraj gotowy przyjąć osoby bez prawa pobytu. Bez takiego porozumienia zapowiedź pozostanie politycznym planem. Jeśli jednak umowa zostanie podpisana, będzie to jeden z najdalej idących kroków w europejskiej polityce migracyjnej ostatnich lat.

Źródła

Duńskie Ministerstwo Imigracji i Integracji, Reuters, Associated Press, Parlament Europejski, Rada Europy

Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

214,605FaniLubię
75,700ObserwującyObserwuj
347ObserwującyObserwuj
Praca Niemcy - top oferty:
Obserwuj
Powiadom o

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy najpopularniejszy