Hamburg zdecydował się wynająć nowo otwarty hotel, aby zapewnić zakwaterowanie 340 uchodźcom z Ukrainy. Obiekt „The Niu Quay” w dzielnicy Harburg został otwarty dopiero w maju, a od 1 września do końca grudnia nie można już rezerwować w nim pokoi. Hotel został w całości zarezerwowany na potrzeby zakwaterowania uchodźców. Choć liczba osób ubiegających się o azyl w Niemczech spada, Hamburg tłumaczy decyzję niedoborem miejsc w publicznych ośrodkach zakwaterowania.
Nowy hotel wyłączony z normalnej działalności
Hotel „The Niu Quay” w Hamburgu-Harburgu rozpoczął działalność w maju tego roku. Od 1 września do 31 grudnia obiekt ma być przeznaczony wyłącznie dla uchodźców. Według informacji przedstawionych w materiale większość mieszkańców może pozostać w hotelu również po zakończeniu tego okresu. Wykorzystanie obiektu na potrzeby zakwaterowania ma być bowiem stopniowo ograniczane aż do czerwca 2027 roku. Oznacza to, że hotel, który miał być jednym z elementów rozwoju turystycznego hamburskiego portu śródlądowego w Harburgu, przez wiele miesięcy nie będzie funkcjonował przede wszystkim jako obiekt turystyczny.
Inwestor krytykuje decyzję miasta
Hotel był postrzegany jako ważny element rozwoju turystycznego obszaru Harburger Binnenhafen. W okolicy zainwestowano około 60 milionów euro. Decyzję władz Hamburga krytykuje między innymi inwestor Ingo Mönke, który wcześniej sprzedał działkę przeznaczoną pod budowę hotelu. W rozmowie z WELT przedsiębiorca zarzucił miastu, że obecne rozwiązanie podważa pierwotną koncepcję inwestycji, łączącą funkcję hotelową i gastronomiczną. Jego zdaniem ostateczny koszt takiej decyzji ponosi podatnik.
Ile kosztuje zakwaterowanie uchodźców?
Kontrowersje dotyczą również kosztów. Według hamburskiego urzędu ds. socjalnych średnia cena zakwaterowania uchodźców w hotelach w 2025 roku wynosiła 82 euro za osobę dziennie, wliczając wyżywienie. Tymczasem standardowy pokój z łóżkiem podwójnym w hotelu „The Niu Quay” kosztuje obecnie 124 euro. Nie oznacza to jednak, że właśnie tyle miasto płaci za jedną osobę w ramach zawartej umowy. Hamburg nie ujawnił konkretnej ceny wynajmu hotelu ani całkowitego kosztu obecnego zakwaterowania. Lokalni politycy obawiają się jednak, że wykorzystanie nowo otwartego hotelu może być znacznie droższe od dotychczasowych form zakwaterowania.
Politycy mówią o sprzeczności w polityce migracyjnej
Decyzję władz krytykują przedstawiciele opozycji w hamburskim parlamencie. Szef frakcji FDP Dirk Kannengießer wskazuje na jego zdaniem sprzeczność w polityce miasta. Z jednej strony władze Hamburga zapowiadają ograniczenie kosztownego zakwaterowania uchodźców w hotelach, z drugiej zaś wynajmują nowo otwarty obiekt, który zostaje praktycznie całkowicie zajęty na potrzeby zakwaterowania. Z kolei przewodniczący frakcji CDU Rainer Bliefernicht twierdzi, że wielu mieszkańców Harburga czuje się decyzją władz zaskoczonych i pominiętych. Są to stanowiska polityków krytykujących decyzję miasta.
Hamburg: brakuje miejsc w ośrodkach
Władze Hamburga tłumaczą wynajem hotelu przede wszystkim brakiem odpowiedniej liczby miejsc. Według urzędu ds. socjalnych publiczny system zakwaterowania jest obecnie obciążony w 103 procentach. Jednocześnie do 2027 roku ma zostać zamkniętych kilka dużych obiektów, oferujących łącznie ponad 1600 miejsc. Miasto argumentuje więc, że potrzebuje krótkoterminowego rozwiązania, które pozwoli uzupełnić brakujące miejsca. Wynajem hotelu ma być właśnie takim rozwiązaniem.
Ponad 5300 uchodźców w hotelach i pensjonatach w Hamburgu
Problem nie dotyczy wyłącznie hotelu „The Niu Quay”. Według badania BILD przeprowadzonego wśród największych niemieckich miast w 2025 roku co najmniej 11 tys. uchodźców było zakwaterowanych w hotelach lub pensjonatach. W samym Hamburgu pod koniec czerwca 2025 roku było to 5303 osoby. Były one rozmieszczone w 55 obiektach. Koszt takiego zakwaterowania w Hamburgu wyniósł w ubiegłym roku 164 mln euro. Jednym z wykorzystywanych obiektów był również czterogwiazdkowy „Hotel International Hamburg”, w którym mieszkało około 500 uchodźców. Większość z nich stanowili Ukraińcy.
Nie wszystkie niemieckie miasta korzystają z hoteli
Hamburg nie jest jedynym dużym niemieckim miastem, które wykorzystuje hotele i pensjonaty do zakwaterowania uchodźców. Miliony euro na takie rozwiązania przeznaczają również między innymi Berlin, Kolonia, Düsseldorf, Monachium i Frankfurt. Jednocześnie część miast przyjęła inną strategię i nie korzysta z hoteli jako formy zakwaterowania uchodźców. Wśród nich wymieniane są Dortmund, Poczdam, Brema, Chemnitz, Drezno oraz Rostock.
Nowy hotel zamiast tradycyjnego zakwaterowania
Decyzja Hamburga pokazuje problem, z którym mierzą się niemieckie miasta: z jednej strony władze chcą ograniczać kosztowne zakwaterowanie uchodźców w hotelach, z drugiej muszą zapewnić miejsca osobom kierowanym do systemu publicznego zakwaterowania. W przypadku „The Niu Quay” dodatkowe kontrowersje wywołuje fakt, że chodzi o nowo otwarty hotel, który pierwotnie miał wspierać rozwój turystyczny Harburga. Miasto przekonuje jednak, że przy obecnym obłożeniu systemu zakwaterowania potrzebuje dodatkowych miejsc, a hotel ma pomóc rozwiązać ten problem w krótkim terminie. Ostateczny koszt wynajmu „The Niu Quay” nie został przez władze Hamburga publicznie podany.
źródło: bild.de




