Ponad połowa nie zdała pierwszego egzaminu z języka specjalistycznego
Dane z Saksonii pokazują, że wielu zagranicznych lekarzy ubiegających się o możliwość wykonywania zawodu w Niemczech ma problemy z językiem niemieckim. W pierwszej połowie 2026 roku ponad połowa kandydatów nie zdała swojego pierwszego egzaminu z języka specjalistycznego. W Saksonii w pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku przeprowadzono łącznie 416 egzaminów z języka specjalistycznego dla zagranicznych lekarzy. Jak wynika z odpowiedzi saksońskiego ministerstwa zdrowia na zapytanie posłanki do landtagu Katji Dietz z AfD, 232 z nich stanowiły pierwsze podejścia do egzaminu. Spośród tych 232 osób egzamin zdało 100. Oznacza to, że podczas pierwszego podejścia nie zdało go 132 kandydatów, a odsetek niezdanych egzaminów wyniósł około 57 proc.
Problemy z językiem dotyczą także części zagranicznych pracowników medycznych
Ministerstwo zwróciło uwagę również na sytuację zagranicznych pracowników innych zawodów medycznych.
„Koordynacja uznawania kwalifikacji zawodowych zagranicznych pracowników ochrony zdrowia” poinformowała o przypadkach pracowników pielęgniarskich zatrudnionych w klinikach, którzy bezpośrednio po uzyskaniu pozwolenia na posługiwanie się tytułem zawodowym nie byli w stanie w pełni wykazać się kompetencjami językowymi niezbędnymi do samodzielnego wykonywania obowiązków w konkretnym środowisku pracy.
W takich indywidualnych przypadkach koordynacja miała wskazywać pracodawcom i pracownikom dostępne możliwości dalszej nauki oraz konkretne formy wsparcia.
Jakie wymagania językowe musi spełnić zagraniczny lekarz?
Aby pracować w Niemczech jako lekarz, farmaceuta czy psychoterapeuta, cudzoziemiec potrzebuje państwowego zezwolenia na wykonywanie zawodu, czyli Approbation. Jednym z warunków jego uzyskania jest znajomość języka niemieckiego na ogólnym poziomie B2. Kandydat musi ponadto posiadać specjalistyczne kompetencje językowe związane z wykonywanym zawodem. W tym zakresie wymagany poziom jest zorientowany na C1. Od początku stycznia 2025 roku do końca czerwca 2026 roku w Saksonii złożono 891 wniosków o uzyskanie Approbation w zawodzie lekarza oraz 1101 wniosków dotyczących innych zawodów medycznych. Wśród lekarzy najczęściej reprezentowane były osoby pochodzące z Syrii, Ukrainy, Federacji Rosyjskiej, Indii i Egiptu. W przypadku pozostałych zawodów medycznych najwięcej wniosków złożyli obywatele Ukrainy, Turcji, Iranu, Polski i Syrii.
Egzamin przypomina sytuacje z codziennej pracy lekarza
Egzamin z języka specjalistycznego ma być przygotowany w sposób możliwie zbliżony do rzeczywistych sytuacji zawodowych. Saksońska Izba Lekarska wyjaśnia, że kandydat musi potrafić spontanicznie i w dużej mierze płynnie porozumiewać się w odpowiedni sposób przede wszystkim z pacjentami i kolegami po fachu. Powinien również rozumieć złożone teksty oraz dyskusje dotyczące zagadnień medycznych i potrafić je odtworzyć. Egzamin odbywa się indywidualnie i sprawdza specjalistyczne kompetencje językowe potrzebne do wykonywania zawodu lekarza w komunikacji ustnej i pisemnej. W ramach egzaminu odgrywane są między innymi rozmowy lekarza z pacjentem oraz rozmowy pomiędzy lekarzami. Kandydat musi również sporządzić pisemny raport medyczny.
Zagraniczni pracownicy medyczni zdają także egzaminy sprawdzające wiedzę
Problemy nie ograniczają się jednak do znajomości języka. Według danych przekazanych przez Saksońskie Stowarzyszenie Samorządu Komunalnego w pierwszej połowie 2026 roku przeprowadzono łącznie 69 egzaminów sprawdzających wiedzę dla osób wykonujących zagraniczne zawody medyczne. Chodziło o pierwsze podejście do egzaminu. Pięć osób nie zdało egzaminu. Oznacza to, że odsetek niezdanych pierwszych podejść wyniósł około 7 proc. Podczas egzaminu sprawdzającego wiedzę zagraniczni kandydaci muszą między innymi przygotować dla pacjenta raport dotyczący diagnozy oraz planu leczenia. Egzamin obejmuje również omówienie przypadku oraz część ustną. Sprawdzana jest wiedza z zakresu chorób wewnętrznych i chirurgii, a także – uzupełniająco – zagadnienia związane z medycyną ratunkową, farmakologią kliniczną i farmakoterapią, diagnostyką obrazową, ochroną radiologiczną oraz prawnymi aspektami wykonywania zawodu lekarza. W przypadku farmaceutów przewidziano jedynie egzamin ustny.
Niemcy zmagają się z niedoborem lekarzy
Dane z Saksonii wpisują się w szerszą debatę dotyczącą niedoboru wykwalifikowanych pracowników w niemieckiej ochronie zdrowia. W kwietniu kanclerz Friedrich Merz z CDU zapowiedział między innymi, że znaczna część mieszkających w Niemczech Syryjczyków powinna wrócić do ojczyzny. W odpowiedzi na te słowa Niemieckie Towarzystwo Szpitalne ostrzegło, że taki odpływ pracowników może doprowadzić do odczuwalnych braków kadrowych w systemie ochrony zdrowia.
„Gdyby ci specjaliści ponownie opuścili kraj, miałoby to odczuwalny wpływ na opiekę medyczną” – powiedziała Henriette Neumeyer, wiceprzewodnicząca zarządu Niemieckiego Towarzystwa Szpitalnego.
Z jednej strony Niemcy potrzebują więc zagranicznych pracowników, aby częściowo łagodzić skutki niedoboru personelu medycznego. Z drugiej – dane z Saksonii pokazują, że część zagranicznych kandydatów ma problemy ze spełnieniem wymagań językowych niezbędnych do wykonywania odpowiedzialnych zawodów medycznych.
AfD: Imigracja nie rozwiąże całego problemu
Posłanka AfD Katja Dietz uważa, że dane przedstawione przez saksońskie ministerstwo zdrowia pokazują, iż niedoboru lekarzy nie da się rozwiązać wyłącznie poprzez imigrację.
„Wysoki odsetek zagranicznych lekarzy, którzy nie zdają egzaminu językowego, jest oznaką, że zdecydowanie nie są oni tak wysoko wykwalifikowani, jak twierdzi rząd” – oceniła Dietz.
Jej zdaniem Saksonia powinna jednocześnie podejmować działania mające zwiększyć liczbę rodzimych kandydatów na studia medyczne. Polityczka proponuje między innymi zwiększenie tzw. kwoty dla lekarzy wiejskich, aby zachęcić większą liczbę zdolnych uczniów saksońskich szkół średnich do podjęcia studiów medycznych i umożliwić im przyjęcie na kierunki lekarskie. Dietz postuluje również, aby w przypadku lekarzy z państw trzecich warunkiem uzyskania pozwolenia na wykonywanie zawodu było ukończenie w Niemczech drugiego i trzeciego państwowego egzaminu lekarskiego. Dane z Saksonii pokazują więc jednocześnie dwie strony problemu. Niemcy potrzebują zagranicznych lekarzy i innych pracowników medycznych ze względu na braki kadrowe, ale osoby przyjeżdżające z zagranicy muszą spełniać konkretne wymagania dotyczące znajomości języka i kwalifikacji. W przypadku pierwszych egzaminów z języka specjalistycznego dla lekarzy w Saksonii w pierwszej połowie 2026 roku wymaganiom tym nie sprostało około 57 proc. kandydatów.
źródło: jungefreiheit.de




