Mss Leyla opublikowała na Facebooku nagranie, w którym ostro skrytykowała język niemiecki oraz same Niemcy. Jej zdaniem język niemiecki ma być „oparty na rasizmie”. Jako przykłady podała określenia „Schwarzfahrer” oraz „Schwarzarbeiter”.
Autorka nagrania zastanawiała się, dlaczego w języku niemieckim używa się właśnie słowa „schwarz” (czarny) w odniesieniu do osoby jadącej bez ważnego biletu czy pracującej nielegalnie.
– Dlaczego nie mówi się „Weißfahrer”, „Rotfahrer” albo „Grünfahrer”? – pytała, odnosząc się odpowiednio do kolorów białego, czerwonego i zielonego.
Czy określenia te rzeczywiście mają rasistowskie pochodzenie?
Nie ma jednak wiarygodnych dowodów wskazujących na rasistowskie pochodzenie przytoczonych przez Mss Leylę określeń. Niemieckie słowo „Schwarzarbeit” oznacza pracę wykonywaną nielegalnie lub bez odpowiedniego zgłoszenia. „Schwarz” jest w tym kontekście związane z czymś wykonywanym potajemnie, poza oficjalnym obiegiem lub niezgodnie z przepisami, a nie z kolorem skóry.
Podobnie określenie „Schwarzfahrer” odnosi się do osoby korzystającej z transportu publicznego bez ważnego biletu.
Mówiła również o czasach Hitlera
W nagraniu Mss Leyla odniosła się także do okresu narodowego socjalizmu. Stwierdziła, że za rządów Adolfa Hitlera prześladowano ludzi m.in. ze względu na czarne włosy lub dlatego, że nie mieli blond włosów i niebieskich oczu.
Takie przedstawienie polityki rasowej III Rzeszy jest jednak dużym uproszczeniem. Nazistowskie prześladowania nie opierały się po prostu na kolorze włosów czy oczu. Kluczowe były stworzone przez reżim rasistowskie kategorie i koncepcja „pochodzenia”, na podstawie których dyskryminowano, prześladowano i mordowano całe grupy ludności.
Na zakończenie nagrania Mss Leyla ponownie ostro skrytykowała Niemcy. Według niej kraj ten „od zawsze był rasistowski” i pozostaje taki również obecnie.
Źródło: Mss Leyla, nagranie na Facebooku z 18 sierpnia 2026 r.




