Jeszcze niedawno wielu kierowców z Niemiec regularnie przyjeżdżało do Polski, aby zatankować znacznie tańsze paliwo. Obecnie jednak – jak zauważają niemieckie media – przewaga cenowa polskich stacji wyraźnie się zmniejszyła, przez co dla wielu mieszkańców Niemiec taka podróż przestała być opłacalna.
Różnica w cenach paliw znacząco się zmniejszyła
Niemiecki dziennik zwraca uwagę, że jeszcze wcześniej kierowcy z Berlina i Brandenburgii mogli zaoszczędzić od około 62 do 81 eurocentów na każdym litrze paliwa, tankując po polskiej stronie granicy.
Według przytoczonych danych litr benzyny kosztował w Polsce około 1,43 euro, a oleju napędowego 1,77 euro. Dla porównania, w Niemczech ceny wynosiły odpowiednio około 2,24 euro za benzynę oraz 2,39 euro za olej napędowy.
Obecnie różnice są znacznie mniejsze. W Słubicach litr benzyny kosztuje około 7,78 zł (około 1,80 euro), natomiast olej napędowy 8,07 zł (około 1,87 euro). Dla porównania, w Berlinie ceny wynoszą około 2,00 euro za litr benzyny i 2,14 euro za litr diesla.
Niemieckie media wskazują na zmiany podatkowe
Według niemieckich mediów wzrost cen paliw w Polsce jest związany z zakończeniem obowiązywania wcześniejszych rozwiązań osłonowych, w tym czasowego obniżenia stawki VAT na paliwa oraz rezygnacji z mechanizmów ograniczających wzrost cen.
W efekcie różnica między cenami paliw w Polsce i Niemczech znacząco się zmniejszyła.
Mniej kierowców tankuje przy granicy
Jak podkreśla gazeta, mniejsza przewaga cenowa sprawia, że ruch na przygranicznych stacjach paliw wyraźnie osłabł.
Zdaniem autorów artykułu wyjazd do Polski po paliwo może być jeszcze opłacalny dla mieszkańców miejscowości położonych bezpośrednio przy granicy, takich jak Frankfurt nad Odrą, Guben, Forst czy Schwedt.
W przypadku kierowców mieszkających dalej od granicy potencjalne oszczędności często nie rekompensują kosztów dojazdu, zużycia samochodu oraz czasu poświęconego na podróż.
Możliwy ponowny mechanizm stabilizacji cen
Według informacji przytoczonych przez niemieckie media premier Donald Tusk rozważa wprowadzenie czasowego mechanizmu ograniczającego ceny benzyny i oleju napędowego pod koniec sierpnia.
Ewentualne rozwiązanie miałoby obowiązywać przez około dwa tygodnie i obejmować okres powrotów Polaków z wakacyjnych wyjazdów. Na obecnym etapie nie zapadły jednak żadne oficjalne decyzje w tej sprawie.
źródło: bz-berlin.de


