Legenda niemieckiej muzyki rozrywkowej Jürgen Drews otrzymuje z państwowego systemu emerytalnego zaledwie około 200–300 euro miesięcznie. Takie informacje ujawniła jego córka, Joelina Drews, w podcaście „Drews Cordalis Petry – Kids-Club”.
Jak wyjaśniła, jej ojciec zaczął zbyt późno odprowadzać składki do niemieckiego systemu emerytalnego. Sama nie zna dokładnej kwoty, ale oceniła ją na „około 200–300 euro”. Podkreśliła przy tym, że za takie pieniądze „nie da się dziś żyć w Niemczech”.
Mimo bardzo niskiej emerytury rodzina nie ma problemów finansowych. Joelina Drews zaznaczyła, że jej ojciec przez lata dobrze zadbał o prywatne zabezpieczenie na starość, dlatego on i jego żona nie cierpią niedostatku.
Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy temat emerytury artysty trafia do mediów. Już w 2020 roku sam Jürgen Drews przyznał w wywiadzie, że jego państwowa emerytura wynosi „nawet nie 200 euro” i wystarcza jedynie na wspólną kolację z żoną. Jednocześnie podkreślał wtedy, że odpowiednio ulokował swoje oszczędności, dzięki czemu nie musi martwić się o swoją sytuację finansową.
Słowa córki artysty ponownie wywołały w Niemczech dyskusję na temat wysokości emerytur osób samozatrudnionych oraz znaczenia prywatnego oszczędzania na starość.
Źródło: Bild

