Więcej

    Policja w Bundestagu po wywieszeniu flagi Niemiec przez posłów AfD – nietypowa interwencja podczas demonstracji w Berlinie

    Interwencja w Bundestagu

    Podczas demonstracji pod hasłem „Merz musi odejść” przed Reichstagiem doszło do interwencji policji Bundestagu wobec posłów AfD. Powodem było wywieszenie i machanie niemiecką flagą na balkonie biur parlamentarnych.

    Gdy w poniedziałek przez dzielnicę rządową w Berlinie przeszły tysiące demonstrantów, którzy domagali się ustąpienia kanclerza Friedricha Merza (CDU), część posłów opozycyjnej AfD oraz ich współpracowników obserwowała wydarzenia z balkonów biur Bundestagu. W pewnym momencie politycy zaczęli machać flagą Niemiec, podobnie jak wielu uczestników demonstracji poniżej. Wśród obecnych byli m.in. Beatrix von Storch, Stefan Keuter oraz Pierre Lamely. Keuter miał również skandować hasło „Merz muss weg” („Merz musi odejść”), co zostało nagrane i opublikowane w mediach społecznościowych przez Lamely’ego.

    Reakcja policji Bundestagu

    Krótko po tym na miejscu pojawili się uzbrojeni funkcjonariusze policji Bundestagu. Jak poinformowali, zostali „wysłani z powodu flagi Niemiec”. Nie było jasne, czy decyzja wyszła od przewodniczącej Bundestagu Julii Klöckner (CDU), czy jednego z jej zastępców. Funkcjonariusze mieli poinformować posłów AfD, że wywieszanie lub machanie czarno-czerwono-złotą flagą może stanowić naruszenie regulaminu Bundestagu. Jeden z policjantów miał powiedzieć, że „istnieje podejrzenie naruszenia regulaminu, dlatego sprawa jest analizowana”. Gdy jeden z posłów zapytał: „Jaki jest problem? Flaga Niemiec?”, funkcjonariusz odpowiedział, że sytuacja jest w trakcie wyjaśniania.

    Krótka interwencja i powrót do normalności

    Po krótkiej rozmowie policjanci opuścili miejsce zdarzenia bez podejmowania dalszych działań. Posłowie AfD zareagowali na sytuację z rozbawieniem i kontynuowali machanie flagą. Stefan Keuter skomentował później, że funkcjonariusze „wycofali się nieśmiało”. Z kolei Beatrix von Storch stwierdziła, że „znaleźliśmy się w miejscu, w którym jesteśmy”. Dodała również, że policjanci sprawiali wrażenie zakłopotanych. Politycy kontynuowali demonstracyjne machanie flagą, podkreślając, że nie widzą w swoim działaniu niczego niewłaściwego.

    Demonstracja przed Reichstagiem

    Sama demonstracja odbyła się pod hasłem „Projekt M1llion”. Według danych policji wzięło w niej udział około 2000 osób, mimo że zgłoszono nawet 10 000 uczestników. Organizator, Marcel Baldauf z Saksonii, liczył na mobilizację nawet miliona demonstrantów w Berlinie. Główna część zgromadzenia odbyła się przed Bramą Brandenburską. Uczestnicy protestu domagali się m.in.:

    • dymisji rządu federalnego,
    • wprowadzenia demokracji bezpośredniej na wzór Szwajcarii,
    • zniesienia podatku CO₂,
    • wstrzymania reformy systemu zdrowia,
    • likwidacji opłaty abonamentowej („GEZ”),
    • wprowadzenia „surowej odpowiedzialności polityków”.

    Kontekst polityczny incydentu

    Cała sytuacja wywołała dodatkowe emocje, ponieważ dotyczyła symboli państwowych i miejsca o wysokim znaczeniu instytucjonalnym, jakim jest kompleks Bundestag. Według relacji uczestników zdarzenia, interwencja policji miała charakter krótkotrwały i nie doprowadziła do eskalacji konfliktu. Jednak sam fakt pojawienia się funkcjonariuszy na balkonie biur parlamentarnych wzbudził dyskusję na temat interpretacji przepisów dotyczących zachowania w budynkach Bundestagu.

    źródło: n-tv.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    1 KOMENTARZ

    Obserwuj
    Powiadom o

    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments
    1
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x