Więcej

    Alarmujące dane z Niemiec! W gminach z wiatrakami odnotowano więcej problemów z sercem

    Nowe badanie niemieckiej grupy roboczej ds. infradźwięków wywołało ogromną dyskusję za Odrą. Wynika z niego, że w gminach, gdzie stoi wyjątkowo dużo turbin wiatrowych, mieszkańcy znacznie częściej chorują na serce. Chodzi przede wszystkim o zaburzenia rytmu oraz niewydolność serca. Autorzy raportu, Oliver Dietz i prof. Christian-Friedrich Vahl, zaprezentowali swoje wnioski na kongresie Towarzystwa Medycyny Wewnętrznej, o czym poinformował dziennik Westfalen-Blatt. Branża energii odnawialnej natychmiast jednak skrytykowała te rewelacje, zarzucając badaczom upolitycznienie tematu.

    Paderborn pod lupą naukowców

    Badacze wzięli pod lupę gminy Borchen i Lichtenau w powiecie Paderborn (Nadrenia Północna-Westfalia) – regiony o bardzo dużej gęstości farm wiatrowych. Jako grupę porównawczą wybrano gminy Hövelhof i Delbrück. Przeanalizowano gigantyczną bazę danych z lat 2021–2024, obejmującą łącznie aż 70 000 pacjentów. Prof. Vahl zaznacza, że grupy dobrano bardzo precyzyjnie pod kątem wieku, płci, klimatu oraz czynników społeczno-ekonomicznych. Powiat Paderborn okazał się jedynym regionem w Niemczech, który spełniał tak rygorystyczne kryteria statystyczne.

    Wnioski? W gminach „usianych” wiatrakami wskaźnik nowych zachorowań na serce był wyraźnie wyższy niż w rejonach, gdzie turbin jest mało (tam statystyki pozostały w normie). Prof. Vahl studzi jednak emocje i wyjaśnia, że naukowcy nie badali pacjentów osobiście – opierali się na danych rozliczeniowych z niemieckich kas chorych (KV). Dodał też, że szkodliwe mogą być nie tylko same infradźwięki, ale ogólnie cała energia dźwiękowa o niskiej częstotliwości emitowana przez wielkie śmigła.

    Branża eko-energii ostro krytykuje: „To polityka”

    Na reakcję zwolenników zielonej energii nie trzeba było długo czekać. Krajowe Stowarzyszenie Energii Odnawialnych (LEE) w NRW ostro podważyło rzetelność raportu. Przedstawiciele LEE przypominają, że większość dotychczasowych badań na świecie daje zupełnie odwrotne wyniki. Zarzucają też autorom, że „zapomnieli” o innych potencjalnych przyczynach chorób serca u badanych mieszkańców.

    To jednak nie wszystko. LEE wprost zarzuca naukowcom motywacje polityczne i wyciąga „brudy” z przeszłości. Okazuje się, że Uniwersytet w Moguncji (Mainz) wycofał już wcześniej jedno z badań prof. Vahla na ten sam temat i oficjalnie odcięto się od jego wypowiedzi. Zarzuca mu się również bliską współpracę z organizacjami, które jawnie walczą z budową wiatraków w Niemczech.

    „Skandal w polityce zdrowotnej”

    Zupełnie inaczej sprawę widzą stowarzyszenia zrzeszające przeciwników turbin, takie jak Vernunftkraft NRW. Dla nich to „najsilniejszy dotąd dowód” na to, że infradźwięki realnie szkodzą ludzkiemu organizmowi, a zgłaszane przez ludzi dolegliwości to nie żadna psychosomatyka czy wymysły. Szef stowarzyszenia, Volker Tschischke, który sam mieszka w sąsiedztwie wiatraków w Borchen, nazwał wyniki badań „skandalem w polityce zdrowotnej”. Przypomniał, że powiat Paderborn stał się jednym z największych skupisk energetyki wiatrowej w całej Nadrenii Północnej-Westfalii, a zdrowie mieszkańców powinno być na pierwszym miejscu.

    źróło: n-tv.de

    Dołącz do nas i bądź na bieżąco:

    196,777FaniLubię
    24,300ObserwującyObserwuj
    315ObserwującyObserwuj
    Praca Niemcy - top oferty:

    1 KOMENTARZ

    Obserwuj
    Powiadom o

    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy najpopularniejszy
    Inline Feedbacks
    View all comments
    1
    0
    Co o tym myślisz? Skomentuj!x