W Niemczech ponownie rozgorzała debata dotycząca opłacalności pracy. Dziennik „Bild” przeanalizował sytuację finansową kilku rodzin i osób pracujących zawodowo, porównując ich realne dochody z potencjalnymi świadczeniami socjalnymi, jakie mogłyby otrzymywać w przypadku utraty pracy. Wyniki wywołały duże kontrowersje i ponownie uruchomiły dyskusję o systemie Bürgergeld.
Według wyliczeń przedstawionych w artykule różnice między dochodami osób pracujących a możliwymi świadczeniami bywają zaskakująco niewielkie – nawet przy pracy na pełen etat i bardzo dużej liczbie przepracowanych godzin.
„Bild” przeanalizował siedem przypadków
Gazeta oparła swoje wyliczenia na danych Federalnej Agencji Pracy, niemieckiego ministerstwa pracy oraz obowiązujących przepisach socjalnych. Obliczenia mieli dodatkowo sprawdzać pracownicy jobcenter.
Pod uwagę brano m.in.:
- podstawowe świadczenia socjalne,
- dodatki dla dzieci,
- koszty mieszkania i ogrzewania,
- dopłaty edukacyjne,
- dodatki dla samotnych rodziców,
- świadczenia związane z integracją społeczną dzieci.
Warto podkreślić, że część kosztów – zwłaszcza czynszu – w pierwszym roku pobierania Bürgergeld może być pokrywana niemal w pełnej wysokości.
Samotna matka: ponad 4700 euro potencjalnego wsparcia
Jednym z opisanych przypadków jest 39-letnia Nicole Szagun z Badenii-Wirtembergii, samotnie wychowująca troje dzieci. Kobieta pracuje jako trenerka mentalna, influencerka, autorka książek i uczestniczka reality show.
Rodzina dysponuje miesięcznie dochodem od około 5000 do 8000 euro netto, jednak przy potencjalnym przejściu na świadczenia mogłaby – według wyliczeń – otrzymywać ponad 4700 euro miesięcznie wsparcia.
Kwota obejmowałaby m.in.:
- świadczenia podstawowe dla matki i dzieci,
- dodatek dla samotnego rodzica,
- koszty mieszkania wynoszące około 2450 euro,
- dopłaty edukacyjne i socjalne dla dzieci.
Rodzina pracująca na pełen etat tylko nieznacznie powyżej poziomu świadczeń
Duże emocje wzbudził także przykład rodziny z Dolnej Saksonii. Małżeństwo z dwójką dzieci osiąga wspólnie około 3918 euro miesięcznego dochodu wraz z Kindergeld. Kobieta dopiero rozpoczęła nową pracę jako opiekunka szkolna, a jej mąż pracuje w firmie hydraulicznej.
Według wyliczeń potencjalne świadczenia socjalne dla tej rodziny wyniosłyby około 2818 euro miesięcznie. Oznacza to, że różnica między pracą a życiem z pomocy społecznej wynosi około 1100 euro.
60 godzin pracy tygodniowo i tylko kilkaset euro więcej
Szczególnie szeroko komentowany jest przypadek samotnego ojca z Nadrenii Północnej-Westfalii. Maik Menke pracuje jako rzeczoznawca ds. technologii ściekowej i – jak sam podkreśla – pracuje nawet do 60 godzin tygodniowo.
Razem z Kindergeld jego dochód wynosi około 3518 euro miesięcznie. Tymczasem hipotetyczne świadczenia socjalne dla niego i dwójki dzieci miałyby wynosić około 3103 euro. Oznacza to, że przy bardzo dużym nakładzie pracy jego rodzina miałaby jedynie około 415 euro więcej niż w przypadku życia z systemu socjalnego.
Wysokie czynsze mocno podnoszą wysokość świadczeń
Artykuł zwraca uwagę, że jednym z kluczowych elementów zwiększających wysokość świadczeń są wysokie koszty mieszkań. Zgodnie z obecnymi zasadami Bürgergeld przez pierwszy rok pobierania świadczeń urząd zwykle akceptuje rzeczywiste koszty wynajmu mieszkania, nawet jeśli są one bardzo wysokie. Dopiero później urząd może wymagać przeprowadzki do tańszego lokalu. To właśnie dlatego osoby mieszkające w drogich miastach, takich jak Berlin, mogą otrzymywać bardzo wysokie wsparcie mieszkaniowe.
Ponad 500 różnych świadczeń socjalnych
Według danych przytoczonych w artykule Niemcy przeznaczyły w 2024 roku około 1,345 biliona euro na świadczenia socjalne. To ponad 31 procent całej niemieckiej gospodarki. Samo Bürgergeld kosztuje państwo około 58 miliardów euro rocznie. Instytut ifo wyliczył z kolei, że w Niemczech funkcjonuje ponad 500 różnych świadczeń socjalnych na poziomie federalnym. System jest tak skomplikowany, że nawet specjaliści korzystają z rozbudowanych baz danych i konsultacji prawnych.
Od lipca 2026 mają wejść nowe zasady
Rząd planuje od 1 lipca 2026 roku zastąpić Bürgergeld nowym systemem podstawowego zabezpieczenia socjalnego. Zapowiadane są:
- surowsze sankcje,
- większa presja na podejmowanie pracy,
- ograniczenie majątku chronionego,
- szybsze kierowanie do tańszych mieszkań.
Mimo to debata o opłacalności pracy w Niemczech prawdopodobnie będzie się nasilać. Coraz częściej pojawiają się pytania, czy różnice między życiem z pracy a korzystaniem z pomocy społecznej są nadal wystarczająco duże, by utrzymać społeczne poczucie sprawiedliwości.
źródło: bild.de

