Niemiecki rząd zapowiadał ulgę dla kierowców, jednak pierwsze dni obowiązywania tzw. rabatu paliwowego przynoszą coraz większe rozczarowanie. Choć po obniżce podatku ceny paliw początkowo spadły, obecnie ponownie zaczynają rosnąć. Organizacje motoryzacyjne i urząd antymonopolowy zwracają uwagę, że koncerny paliwowe prawdopodobnie nie przekazują klientom pełnych korzyści wynikających z obniżki podatku.
Ceny paliw po chwilowym spadku znów poszły w górę
Jak pokazują dane ADAC oraz niemieckiego Federalnego Urzędu Antymonopolowego, po pierwszym dniu obowiązywania obniżki podatku ceny na stacjach zaczęły ponownie rosnąć. W poniedziałek przed południem średnia cena benzyny Super E10 w Niemczech na krótko spadła poniżej 2 euro za litr. Federalny urząd antymonopolowy podał o godzinie 10:14 średnią cenę 1,99 euro za litr.
Według ADAC tuż przed południowym skokiem cen litr E10 kosztował nawet 1,981 euro. Niedługo później ceny gwałtownie wzrosły do 2,099 euro za litr. Podobnie wyglądała sytuacja w przypadku oleju napędowego. O godzinie 11:45 średnia cena diesla wynosiła 2,063 euro za litr, jednak po południu wzrosła do 2,193 euro.
Ogromne różnice między stacjami paliw
Eksperci zwracają uwagę, że ceny paliw różnią się nie tylko w zależności od regionu i pory dnia, ale nawet pomiędzy stacjami znajdującymi się w tym samym mieście. W wielu przypadkach różnice między najtańszą a najdroższą stacją przekraczają 10 centów na litrze. Szczególnie widoczny stał się tzw. „efekt południa”. Od czasu wprowadzenia zasady określanej jako „reguła dwunastej” ceny w okolicach południa regularnie rosną nawet o ponad 10 centów za litr. Później po południu i następnego ranka ponownie spadają, aż do kolejnego wzrostu około południa.
ADAC oskarża koncerny paliwowe
Już w niedzielę zarówno benzyna, jak i diesel były średnio jedynie o 10–11 centów tańsze niż ostatniego dnia przed wejściem w życie rabatu paliwowego. To znacznie mniej niż przewidywana obniżka podatku wynosząca około 16,7 centa na litrze. ADAC uważa, że obniżka podatku energetycznego „nadal nie została w pełni przekazana konsumentom”. Przedstawicielka organizacji skrytykowała także koncerny paliwowe za ponowne podnoszenie cen mimo braku uzasadnienia w cenach ropy naftowej.
Rząd oczekuje pełnego przekazania ulgi kierowcom
Również niemieckie Ministerstwo Finansów zaznaczyło, że oczekuje od branży paliwowej pełnego przekazania obniżki podatku klientom.
– Naszym jednoznacznym oczekiwaniem jest to, że koncerny paliwowe przekażą tę obniżkę podatku konsumentom – przekazał rzecznik ministerstwa.
Federalny Urząd Antymonopolowy przypomina z kolei, że ulga podatkowa miała służyć odciążeniu obywateli i gospodarki w trudnym okresie, a nie zwiększaniu zysków koncernów. Prezes urzędu Andreas Mundt podkreślił, że firmy paliwowe są jedynie „powiernikami tej ulgi”. Jednocześnie zachęcił kierowców do regularnego porównywania cen w aplikacjach, ponieważ różnice między stacjami są obecnie wyjątkowo duże.
Branża paliwowa odpiera zarzuty
Przedstawiciele sektora paliwowego nie zgadzają się jednak z krytyką ADAC i urzędu antymonopolowego. Związek gospodarczy Fuels und Energie twierdzi, że markowe stacje paliw w pełni przekazują klientom korzyści wynikające z obniżki podatku. Według organizacji bez wprowadzenia rabatu ceny byłyby obecnie wyższe o około 17 centów na litrze. Branża wskazuje jednocześnie na gwałtowny wzrost światowych cen paliw i ropy naftowej. Powodem ma być ponownie zaostrzający się konflikt w rejonie Zatoki Perskiej. Przedstawiciele sektora przekonują, że dzięki obniżce podatku kierowcy i tak płacą mniej, niż musieliby w obecnej sytuacji geopolitycznej.
Najdroższy miesiąc tankowania w historii Niemiec
Mimo chwilowych spadków cen kwiecień okazał się najdroższym miesiącem tankowania w historii Niemiec. Według danych ADAC średnia cena litra benzyny E10 wyniosła około 2,11 euro. Poprzedni rekord pochodził z marca 2022 roku, krótko po rozpoczęciu wojny na Ukrainie, kiedy średnia cena osiągnęła 2,07 euro. Jeszcze droższy był diesel. Średnia cena litra oleju napędowego wyniosła w kwietniu około 2,27 euro. Dla porównania, wcześniejszy rekord z marca 2022 roku wynosił 2,16 euro.
Po uwzględnieniu inflacji rekord nie jest już tak oczywisty
Eksperci zwracają jednak uwagę, że nominalne rekordy nie pokazują pełnego obrazu sytuacji. Po uwzględnieniu inflacji obecne ceny paliw nadal są bardzo wysokie, ale nie zawsze przewyższają wcześniejsze historyczne poziomy. W przypadku benzyny E10 wyższe ceny – po przeliczeniu na dzisiejszą wartość pieniądza – występowały między innymi przez znaczną część lat 2011, 2012 i 2022. Podobnie wygląda sytuacja z dieslem, który po uwzględnieniu inflacji był droższy przez dużą część 2022 roku.
źródło: spiegel.de

