Brutalny incydent w Wolfsburgu
W niemieckim Wolfsburgu doszło do niebezpiecznego ataku na funkcjonariuszy policji. W niedzielny wieczór 37-letni mężczyzna, nieposiadający niemieckiego obywatelstwa, zaatakował policjantów młotkiem. W wyniku interwencji rannych zostało czterech funkcjonariuszy. Mimo powagi sytuacji, sprawca został ostatecznie zwolniony na wolność.
Dewastacja budynków publicznych
Zanim doszło do ataku na policję, mężczyzna poruszał się po mieście na rowerze i niszczył mienie publiczne. Uderzał młotkiem w szklane drzwi wejściowe kilku instytucji, powodując poważne zniszczenia.
Uszkodzone zostały m.in.:
- drzwi ratusza,
- wejście do Jobcenter,
- budynek sądu rejonowego.
Świadkowie wezwali policję, jednak początkowo nie udało się zlokalizować sprawcy.
Atak przed komisariatem i pościg
37-latek pojawił się następnie przed budynkiem policji przy Heßlinger Straße, gdzie również zaczął niszczyć drzwi wejściowe młotkiem. Gdy funkcjonariusze podjęli interwencję, mężczyzna zaczął im grozić, trzymając narzędzie w ręku.
Nie reagował na polecenia, by odłożyć młotek, po czym uciekł na rowerze. Po krótkim pościgu radiowozem został zatrzymany w rejonie głównego dworca kolejowego w Wolfsburgu.
Próba uderzenia w głowę policjanta
Podczas zatrzymania sytuacja była bardzo napięta. Policjanci musieli użyć gazu pieprzowego, a napastnik stawiał agresywny opór.
W pewnym momencie mężczyzna zamachnął się młotkiem, próbując z całej siły uderzyć 27-letniego funkcjonariusza w głowę. Dzięki reakcji innego policjanta cios został w ostatniej chwili powstrzymany. Mimo to poszkodowany został uderzony przez napastnika ręką.
Ostatecznie funkcjonariuszom udało się obezwładnić agresora i założyć mu kajdanki przy użyciu siły fizycznej.
Czterech rannych policjantów
Łącznie w wyniku zdarzenia rannych zostało czterech funkcjonariuszy. Jeden z nich – 28-letni policjant – doznał urazu dłoni i tymczasowo nie jest zdolny do służby.
Napastnik po zatrzymaniu trafił na badania medyczne oraz pobranie krwi, a następnie został umieszczony w areszcie policyjnym.
Sprawca na wolności
Mimo powagi zdarzenia prokuratura w Brunszwiku nie wystąpiła o wydanie nakazu aresztu tymczasowego. W związku z tym 37-latek został zwolniony i przebywa na wolności.
Policja nie podała szczegółowych informacji na temat jego pochodzenia, wskazując jedynie, że nie posiada niemieckiego obywatelstwa.
Podobny incydent w Herrenbergu
To nie jedyny taki przypadek w ostatnim czasie. Niedawno w miejscowości Herrenberg (Badenia-Wirtembergia) 41-letni obywatel Gambii dopuścił się aktu wandalizmu w budynku mieszkalnym.
Mężczyzna znajdował się – według policji – w „wyjątkowym stanie psychicznym”. Podpalił on mieszkanie, co doprowadziło do ewakuacji budynku. Lokal nie nadaje się obecnie do zamieszkania.
Rosnące napięcia i pytania o bezpieczeństwo
Zdarzenie w Wolfsburgu ponownie wywołuje debatę na temat bezpieczeństwa publicznego oraz reakcji wymiaru sprawiedliwości w Niemczech. Szczególne kontrowersje budzi fakt, że mimo poważnego ataku na funkcjonariuszy, sprawca szybko odzyskał wolność.
źródło: faz.de

