Niemiecka grupa Alphaville sprzeciwiła się wykorzystywaniu jej muzyki przez Donalda Trumpa. Powodem są różnice polityczne i brak zgody na kojarzenie twórczości zespołu z jego działalnością.
„Forever Young” bez zgody zespołu
Niemiecki zespół Alphaville zakazał byłemu prezydentowi USA Donald Trump korzystania ze swoich utworów, w tym kultowego przeboju Forever Young.
Muzycy zaapelowali o zaprzestanie używania ich twórczości w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Kontrowersyjne nagranie w sieci
Kilka dni wcześniej Trump opublikował na swojej platformie Truth Social wideo, w którym – przy użyciu sztucznej inteligencji – przedstawiono go w różnych etapach życia.
Materiał został opatrzony właśnie utworem „Forever Young”.
„Nie zgadzamy się z jego poglądami”
Założyciel zespołu, Marian Gold, jasno odniósł się do sprawy.
W oświadczeniu podkreślił, że zespół nie identyfikuje się z poglądami politycznymi Trumpa i w wielu aspektach je odrzuca.
Zapowiedział również działania mające na celu usunięcie nagrania z internetu.
Zakaz także dla Partii Republikańskiej
Zespół rozszerzył swoją decyzję także na Partia Republikańska, zakazując wykorzystywania wszystkich swoich utworów w kontekście działalności politycznej tej formacji.
Nie jest jednak jasne, czy apel muzyków zostanie uwzględniony w praktyce. Jeszcze w czwartek nagranie z utworem „Forever Young” było dostępne na platformie Truth Social.
Podsumowanie
Spór między Alphaville a Donaldem Trumpem to kolejny przykład konfliktu między artystami a politykami dotyczącego wykorzystywania muzyki w przekazach publicznych. W tym przypadku kluczową rolę odgrywają różnice światopoglądowe oraz chęć kontroli nad wizerunkiem i kontekstem użycia twórczości.
źródło: faz.net


