Korzystanie z telefonu i internetu w krajach UE działa zwykle tak jak w Polsce, ale w regionach przygranicznych smartfony często automatycznie łączą się z silniejszym sygnałem z krajów spoza wspólnoty. Może to prowadzić do gigantycznych rachunków – rekordowe opłaty sięgają nawet kilkunastu tysięcy euro. Tak było m.in. w przypadku 75-letniej Christine Büttner z Dolnej Saksonii, która dostała od o2 rachunek na 16 600 euro!
W UE roaming od 2017 roku obowiązuje na zasadach krajowych, więc przypadkowe połączenie z siecią innego kraju UE zwykle nie jest problemem. Inaczej jest poza UE — wtedy internet i rozmowy mogą kosztować bardzo dużo.
Szczególnie trzeba uważać w tych miejscach
- Grecja (Korfu, Kos, Rodos): Telefony często logują się do sieci w Albanii lub Turcji. W przypadku Turcji minuta rozmowy może kosztować nawet 2,29 €.
- Chorwacja: Na granicach z Czarnogórą (koszt do 2,49 €/min) oraz Bośnią i Hercegowiną (do 2,29 €/min).
- Szwajcaria: Nie należy do UE. Szczególną pułapką jest lotnisko w Zurychu oraz region Jeziora Bodeńskiego. Bezpłatny roaming mają tu zazwyczaj tylko klienci Telekomu lub wybranych taryf biznesowych.
- Małe państwa (Monako, Andora, San Marino, Watykan): Choć leżą wewnątrz UE, nie obowiązują w nich unijne przepisy roamingowe.
- Francja: Ryzyko połączenia z drogą siecią z Monako lub Andory.
Jak uniknąć wysokich kosztów?
1. Wyłącz automatyczny wybór sieci: W ustawieniach telefonu wybierz operatora ręcznie, by urządzenie nie przełączyło się na sieć spoza UE.
2. Kontroluj SMS-y powitalne: Zawsze czytaj wiadomości typu „Welcome to…”, które informują o cenniku w danym kraju.
3. Rozważ eSIM: W krajach poza UE warto wykupić pakiet danych przez aplikacje takie jak Airalo, Holafly czy Nomad.
4. Wyłącz roaming danych: Jeśli nie masz pewności co do sieci, wyłącz przesył danych w ustawieniach komórkowych.
źródło: Bild


