Reforma prawa energetycznego i nowe zasady ogrzewania
Rządowa koalicja CDU/CSU i SPD zdecydowała o wprowadzeniu od 1 lipca 2026 roku nowych przepisów dotyczących ogrzewania w Niemczech. Zlikwidowana zostanie kontrowersyjna wersja ustawy o efektywności energetycznej budynków (GEG) przygotowana przez byłego ministra gospodarki Roberta Habecka. W miejsce wcześniejszych regulacji wprowadzona zostanie możliwość swobodnego wyboru systemu grzewczego – przepisy nakazujące stosowanie co najmniej 65% energii odnawialnej w nowych instalacjach (np. biomasy) zostaną uchylone.
Dla milionów właścicieli nieruchomości i najemców są to początkowo dobre wiadomości. Eksperci ostrzegają jednak, że nowe prawo grzewcze kryje w sobie trzy istotne pułapki, które mogą wiązać się z dodatkowymi kosztami i ograniczeniami technicznymi.
Pułapka 1: Możliwe wyłączenie sieci gazowych
Niektóre miasta, w tym Augsburg i Mannheim, zapowiedziały, że planują całkowicie wyłączyć swoje sieci gazowe przed 2045 rokiem. W takim przypadku inwestycja w nową instalację gazową mogłaby okazać się nierentowna. Właściciele musieliby wówczas przejść na alternatywne rozwiązania grzewcze, takie jak klasyczne pompy ciepła lub przyłączenie do sieci ciepłowniczej.
Niepewność dotycząca przyszłości gazu obejmuje 46% lokalnych przedsiębiorstw energetycznych i miejskich operatorów sieci – wciąż nie jest jasne, jakie decyzje zostaną podjęte. Ponad 20% operatorów planuje częściowe wyłączenie sieci. Takie dane podał niemiecki Związek Przedsiębiorstw Komunalnych (VKU) na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród 609 firm.
Pułapka 2: Biogaz może stać się drogi i deficytowy
Od 2029 roku dostawcy gazu będą zobowiązani do mieszania w sieci co najmniej 10% biogazu. W kolejnych etapach udział ten będzie stopniowo wzrastał do 2040 roku. Obecnie średnia cena taryf na biogaz jest o około 25% wyższa niż standardowe stawki, według porównywarki Verivox.
„Prywatne gospodarstwa domowe mogą wpaść w pułapkę kosztową przy gazowych systemach grzewczych” – ostrzega Markus Meyer, ekspert ds. polityki energetycznej z firmy Enpal. Rosnące ceny gazu w sektorze grzewczym wynikają z droższych uprawnień do emisji CO₂, malejącej liczby użytkowników sieci gazowych oraz ograniczonej podaży biogazu.
Ingbert Liebing, szef VKU, podkreśla, że obecnie nie jest możliwe znaczące zwiększenie produkcji zielonych gazów, w tym biomethanu, bez dalszego wzrostu kosztów dla właścicieli i najemców. Marie-Luise Wolff z organizacji Zielonych ostrzega, że ilość biogazu w Niemczech wystarcza jedynie na 2–3% całego zapotrzebowania sektora grzewczego.
Pułapka 3: Możliwość obowiązkowego przyłączenia do sieci ciepłowniczej
Gminy mogą wprowadzić tzw. obowiązek przyłączenia i korzystania z ciepła sieciowego w ramach lokalnej polityki energetycznej („Wärmeplanung”).
Oznacza to, że właściciele domów, którzy zainstalowali nową gazową instalację grzewczą, mogą być zmuszeni do przyłączenia się do sieci ciepłowniczej. Aby uniknąć tego obowiązku, trzeba wykazać, że planuje się użycie alternatywnego, przyjaznego środowisku źródła ciepła, np. pompy ciepła. W praktyce inwestycja w gazowy system grzewczy może okazać się stratna.
Co oznaczają nowe przepisy dla właścicieli i najemców?
Nowe regulacje przywracają swobodę wyboru źródeł ciepła, ale w praktyce wciąż istnieje ryzyko dodatkowych kosztów i ograniczeń technicznych Szczególnie w miastach, w których planowane jest wyłączenie sieci gazowych lub w których występuje ograniczona podaż biogazu, właściciele powinni dokładnie rozważyć każdą inwestycję. Eksperci zalecają konsultacje z doradcami energetycznymi i śledzenie lokalnych planów dotyczących ciepłownictwa.
źródło: bild.de

