Gwałtowny wzrost liczby przypadków przemocy w niemieckich przedszkolach
W Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW) odnotowano alarmujący wzrost liczby przypadków przemocy w przedszkolach. Jak wynika z oficjalnych danych za rok 2025, liczba zgłoszonych incydentów była o 76 procent wyższa niż w roku poprzednim. Chodzi zarówno o przemoc seksualną, fizyczną i psychiczną ze strony dorosłych, jak i o agresję występującą między samymi dziećmi.
Łącznie do właściwych krajowych urzędów ds. młodzieży (Landesjugendämter) zgłoszono 4718 przypadków przemocy. Dla porównania – w 2024 roku odnotowano 2680 takich zgłoszeń.
Dane z odpowiedzi rządu landowego na interpelację opozycji
Jak poinformował dziennik „Kölner Stadt-Anzeiger”, statystyki pochodzą z odpowiedzi rządu kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia na zapytanie poselskie frakcji SPD w landtagu. Zestawienie obejmuje wszystkie formy naruszeń dobra dziecka: przestępstwa seksualne, przemoc fizyczną oraz przemoc psychiczną, popełniane zarówno przez pracowników placówek, jak i przez dzieci wobec rówieśników.
Dane te po raz pierwszy zostały zebrane i zaprezentowane w tak kompleksowej formie.
Wstrząsające przypadki przemocy wobec dzieci
Wśród najbardziej bulwersujących spraw z 2025 roku znalazł się przypadek 34-letniego przyszłego wychowawcy przedszkolnego z Marl, który podczas pracy w placówce dopuścił się molestowania dziewięciorga dziewczynek. Mężczyzna przyznał się do winy i w listopadzie 2025 roku został skazany na cztery lata pozbawienia wolności.
Jako przypadek przemocy zakwalifikowano również sytuację z Erkrath, gdzie czteroletnie dziecko było w przedszkolu wielokrotnie zmuszane do jedzenia, co zostało uznane za naruszenie jego integralności psychicznej.
Stanowisko nowej minister ds. dzieci i rodziny
Nowa minister ds. dzieci, młodzieży i rodziny w Nadrenii Północnej-Westfalii, Verena Schäffer (Partia Zielonych), odniosła się do rosnących statystyk w sobotnim oświadczeniu. Podkreśliła, że od października 2024 roku dane dotyczące przedszkoli są rejestrowane za pomocą jednolitego, krajowego modułu online, co pozwala na ich dokładniejszą analizę na poziomie landowym.
Zdaniem minister wzrost liczby zgłoszeń nie musi oznaczać wyłącznie pogorszenia sytuacji w placówkach. Jak zaznaczyła, może on również świadczyć o tym, że więcej przypadków trafia do tzw. „jasnej strefy” (Hellfeld), zamiast pozostawać niewykrytymi.
– To także dowód na to, że więcej przypadków nie pozostaje już w ukryciu. Tylko jeśli wszyscy będziemy uważnie reagować i działać wspólnie, możemy skuteczniej chronić dzieci – powiedziała Schäffer.
Minister przypomniała również o powołaniu nowego stanowiska pełnomocniczki ds. ochrony dzieci i praw dziecka, podkreślając, że ochrona dzieci przed przemocą jest absolutnym priorytetem rządu landowego.
Krytyka ze strony Niemieckiego Związku Ochrony Dzieci
Znacznie bardziej krytyczną ocenę sytuacji przedstawił Michael Kutz, dyrektor krajowy Niemieckiego Związku Ochrony Dzieci (Deutscher Kinderschutzbund) w Nadrenii Północnej-Westfalii. W rozmowie z „Kölner Stadt-Anzeiger” zwrócił uwagę, że rosnąca liczba przypadków zagrożenia dobra dziecka jest w dużej mierze skutkiem niedostatecznego zatrudnienia personelu oraz obniżania standardów kształcenia i kwalifikacji zawodowych.
Według Kutz’a te czynniki prowadzą do poważnego przeciążenia przedszkoli i pracowników, co zwiększa ryzyko występowania sytuacji kryzysowych i zaniedbań.
źródło: bild.de



Pewnie większość to dzieci dzikusów co nie umieją się przystosować do życia w normalnym społeczeństwie . Ale tego nikt nie powie