Trzech Polaków, w wieku 37, 38 i 39 lat, zostało zatrzymanych przez niemiecką policję podczas włamania do salonu samochodowego w Bergen na wyspie Rugia. Funkcjonariusze przyłapali ich na gorącym uczynku w nocy z niedzieli na poniedziałek. Śledczy podejrzewają, że zatrzymani odpowiadają za serię kradzieży w wyniku których zniknęły setki kompletów opon w warsztatach i u dilerów samochodowych w całym landzie.
Rok śledztwa i olbrzymie straty
Jak poinformowała policja w Neubrandenburg, zatrzymanie jest efektem ponad rocznych działań operacyjnych. Od marca 2025 roku w Meklemburgii-Pomorzu Przednim dochodziło do licznych włamań do firm zajmujących się sprzedażą opon i samochodów.
Straty spowodowane działalnością gangu są ogromne. Tylko we wrześniu 2025 roku w Greifswaldzie skradziono towar o wartości 140 tys. euro, a łączne straty oszacowano na ponad 600 tys. euro.
Karolina Kohl z policji w Neubrandenburgu podkreślała trudność sprawy:
„Grupa działała sprawnie i mobilnie, a włamania miały miejsce w różnych częściach landu. Dopiero centralizacja śledztwa pozwoliła nam powiązać sprawców i zbliżyć się do rozwiązania sprawy.”
Zatrzymanie na gorącym uczynku
W grudniu 2025 roku sprawa została przejęta przez prokuraturę w Stralsund oraz kryminalnych z Anklam. Dzięki współpracy wielu jednostek, w tym policji federalnej i służb celnych, udało się ustalić miejsce kolejnego włamania gangu.
26 stycznia o godzinie 3:00 specjalne jednostki wkroczyły do salonu w Bergen, gdzie zatrzymano trzech Polaków. Funkcjonariusze podkreślają, że jest to przykład skutecznej i wzorowej współpracy służb:
„Takie sukcesy wymagają czasu, cierpliwości i zaangażowania wielu jednostek” – mówił szef policji Arne Wurzler.
Areszt i zarzuty
Dzień po zatrzymaniu mężczyźni zostali doprowadzeni przed sąd. Sędzia zdecydował o zastosowaniu aresztu tymczasowego. Cała trójka usłyszała zarzut ciężkiej kradzieży w zorganizowanej grupie.
Zatrzymani trafili do trzech różnych zakładów karnych w Stralsundz, Bützow i Waldeck, gdzie oczekują na dalsze decyzje prokuratury.
Policja zaznacza, że śledztwo nadal trwa:
„Ze względu na dobro postępowania nie możemy ujawniać szczegółów. Sprawdzamy, czy zatrzymani mogą mieć związek z innymi podobnymi przestępstwami” – dodaje Karolina Kohl.
źródło: szczecin.se.pl

